Po meczu z Elche Gerardo Martino zaapelował do kibiców o
wsparcie w ostatnim meczu sezonu, który zadecyduje o mistrzowskim
tytule.
Zadowolenie?
"W świetle dzisiejszych wyników cenimy nasz rezultat, ale nie jest to to, czego chcieliśmy. Przed rozpoczęciem tej kolejki myśleliśmy, że taki wynik nie utrzyma nas w grze o tytuł, ale inne rezultaty pozostawiły nam możliwości. Zwycięstwo lub remis z Elche oznaczałyby jednak to samo - w meczu z Atlético i tak musielibyśmy wygrać".
"W świetle dzisiejszych wyników cenimy nasz rezultat, ale nie jest to to, czego chcieliśmy. Przed rozpoczęciem tej kolejki myśleliśmy, że taki wynik nie utrzyma nas w grze o tytuł, ale inne rezultaty pozostawiły nam możliwości. Zwycięstwo lub remis z Elche oznaczałyby jednak to samo - w meczu z Atlético i tak musielibyśmy wygrać".
Szanse bramkowe
"To był jeden z tych meczów, w których ma się dziwne przeczucie po strzale Andrésa. Gdy zaczynamy tak szybko marnować okazje, czasem cierpliwość zamienia się w pewnego rodzaju desperację. Graliśmy mając na uwadze swój wynik i wynik niezależny od nas. Pod koniec spotkania nie wiedzieliśmy, czy ryzykowaliśmy zbyt wiele lub czy ich gol wykluczy nas z walki o tytuł. Przeciwnik miał jedną czy dwie kontry w końcówce, ale to logiczne ze względu na bałagan w obronie, bo do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Nie wiem, czy zabrakło czegoś jeszcze, ale zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać".
"To był jeden z tych meczów, w których ma się dziwne przeczucie po strzale Andrésa. Gdy zaczynamy tak szybko marnować okazje, czasem cierpliwość zamienia się w pewnego rodzaju desperację. Graliśmy mając na uwadze swój wynik i wynik niezależny od nas. Pod koniec spotkania nie wiedzieliśmy, czy ryzykowaliśmy zbyt wiele lub czy ich gol wykluczy nas z walki o tytuł. Przeciwnik miał jedną czy dwie kontry w końcówce, ale to logiczne ze względu na bałagan w obronie, bo do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Nie wiem, czy zabrakło czegoś jeszcze, ale zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać".
Apel do kibiców
"Jestem tu po to, by nieśmiało prosić kibiców. Sądzę, że na boisku oferujemy to, co ma cieszyć ludzi poza nim. To będzie jednak tak szczególny mecz, że prosimy ich, by byli z nami. Potrzebujemy ich, ponieważ zdecydowanie nie jest to sezon, w którym mieliśmy wiele światła. Dzięki ich wsparciu możemy wygrać Ligę".
"Jestem tu po to, by nieśmiało prosić kibiców. Sądzę, że na boisku oferujemy to, co ma cieszyć ludzi poza nim. To będzie jednak tak szczególny mecz, że prosimy ich, by byli z nami. Potrzebujemy ich, ponieważ zdecydowanie nie jest to sezon, w którym mieliśmy wiele światła. Dzięki ich wsparciu możemy wygrać Ligę".
Czy inne wyniki były znane w trakcie meczu?
"Tak, śledziliśmy je i zwłaszcza w drugiej połowie zaczęliśmy grać na dwa spotkania - jedno tu i drugie tam. Dopiero Piqué zapewnił nam spokój przekazując informację, że mecz Atlético się skończył".
"Tak, śledziliśmy je i zwłaszcza w drugiej połowie zaczęliśmy grać na dwa spotkania - jedno tu i drugie tam. Dopiero Piqué zapewnił nam spokój przekazując informację, że mecz Atlético się skończył".
Zachowanie czystego konta
"Dziś zgaraliśmy tak, jak tradycyjnie gra Barca. W pewnych momentach meczu środkowi obrońcy grali na dużym ryzyku. Wystarczającą niedogodnością jest już konieczność zdobycia bramki, a jeszcze trudniej, gdy trzeba odpowiedzieć na gola przeciwnika, co zdaczyło się z Valladolidem czy Granadą".
"Dziś zgaraliśmy tak, jak tradycyjnie gra Barca. W pewnych momentach meczu środkowi obrońcy grali na dużym ryzyku. Wystarczającą niedogodnością jest już konieczność zdobycia bramki, a jeszcze trudniej, gdy trzeba odpowiedzieć na gola przeciwnika, co zdaczyło się z Valladolidem czy Granadą".
Źródło: As/Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz