środa, 13 listopada 2013

Víctor Valdés: Chciałbym, żeby mój następca był z cantery

Bramkarz Barcelony wziął udział w wydarzeniu w ratuszu w Gavie, gdzie mówił między innymi o Messim, stylu gry i swoim następcy.
„Messi jest najlepszy. Dla mnie Messi jest Bogiem ze względu na wszystko, co dał drużynie i przeżycia, które miałem jako jego kolega z zespołu”, powiedział Víctor Valdés podczas wydarzenia odbywającego się w ratuszu miasta Gavà. Żartując, bramkarz Barçy dodał, że powodem jest także to, „co musiałem znosić na treningach. To nie jest łatwe”.

Bramkarz przyznał, iż Leo, który ze względu na kolejną kontuzję musi pauzować przez 6 – 8 tygodni, przeżywa teraz ciężkie chwile. „Jest smutny. My piłkarze jesteśmy egoistami i nie rozumiemy tego, że nie możemy grać w meczu”.

Zapytany o styl gry, odparł: „Grając na doskonałym piłkarskim poziomie, rozumiem, iż ludziom może być trudno zaakceptować to, że zagrywam długie piłki, ale nasi przeciwnicy znają nas teraz dobrze i jest im łatwiej nas analizować. Poprawiliśmy się pod tym względem”.
Zawodnik podkreślił, że najważniejsze jest „wywalczenie trzech punktów”, a jeszcze lepiej, „jeśli możemy dokonać tego bez straty gola”.

Valdés zdradził, że chciałby, aby jego następca wywodził się z cantery. Padło nazwisko Jordiego Masipa. „Jako piłkarz ze szkółki, chciałbym, żeby to jeden z zawodników z cantery miał szansę, którą miałem ja. Wiem, że to trudne i że futbol ewoluował, ale zawsze mówiłem, iż musimy grać wychowankami”.
Źródło: FCBarcelona.cat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz