W tym roku Javier Mascherano świętował 10. rocznicę
podpisania pierwszego profesjonalnego kontraktu. Od 2003 roku jego
gwiazda jasno świeci aż do dziś.
Sport: Dziesięć lat w profesjonalnym futbolu. To chyba dobry czas na podsumowania…
Mascherano: Piłka nożna daje mi znacznie więcej niż ja jestem jej w stanie dać. Zawsze miałem dużo szczęścia, spotkałem na mojej drodze wielu wspaniałych ludzi i specjalistów, ale prawdą jest, że sporo temu szczęściu pomogłem.
Mascherano: Piłka nożna daje mi znacznie więcej niż ja jestem jej w stanie dać. Zawsze miałem dużo szczęścia, spotkałem na mojej drodze wielu wspaniałych ludzi i specjalistów, ale prawdą jest, że sporo temu szczęściu pomogłem.
Jak można to zrobić – pomóc własnemu szczęściu?
W wielu momentach mojego życia, jeśli w pełni nie poświęciłbym się mojej profesji, nie mógłbym grać w takim klubie jak Barcelona czy przez dziesięć lat bronić koszulki reprezentacji Argentyny.
W wielu momentach mojego życia, jeśli w pełni nie poświęciłbym się mojej profesji, nie mógłbym grać w takim klubie jak Barcelona czy przez dziesięć lat bronić koszulki reprezentacji Argentyny.
Wyróżnia pana przede wszystkim ogromny wysiłek, jaki wkłada pan w grę i treningi.
Wiem, że nie jestem piłkarskim wirtuozem. Nie posiadam tego daru jak inni gracze. Ale myślę, że wysiłek, poświęcenie i pasja do piłki mogą pomóc zrekompensować wiele. W tym przypadku być może mógłbym być przykładem, bo żyję futbolem.
Wiem, że nie jestem piłkarskim wirtuozem. Nie posiadam tego daru jak inni gracze. Ale myślę, że wysiłek, poświęcenie i pasja do piłki mogą pomóc zrekompensować wiele. W tym przypadku być może mógłbym być przykładem, bo żyję futbolem.
Jak chciałby pan być zapamiętany?
Mam nadzieję, że ludzie będą mnie wspominać tylko i wyłącznie jako piłkarza. To jest mój cel, wierzę, że tak będzie. Wielu osobom podoba się moja gra, innym natomiast nie. Nikt nie może jednak twierdzić, że nie poświęcam się w pełni mojej pracy.
Mam nadzieję, że ludzie będą mnie wspominać tylko i wyłącznie jako piłkarza. To jest mój cel, wierzę, że tak będzie. Wielu osobom podoba się moja gra, innym natomiast nie. Nikt nie może jednak twierdzić, że nie poświęcam się w pełni mojej pracy.
Kiedy na horyzoncie pojawiła się Barcelona, zdecydował się pan opuścić Liverpool. Co oznacza dla pana klub z Katalonii?
Lata spędzone w River Plate i te w Barcelonie to najpiękniejszy czas w moim życiu. River dlatego, że było moim domem, tam dorastałem . Barça natomiast jest spełnieniem marzenia. To wspaniała drużyna, z którą mam szansę walczyć o trofea.
Lata spędzone w River Plate i te w Barcelonie to najpiękniejszy czas w moim życiu. River dlatego, że było moim domem, tam dorastałem . Barça natomiast jest spełnieniem marzenia. To wspaniała drużyna, z którą mam szansę walczyć o trofea.
Miał pan szczęście, przybywając do Barcelony w jej najlepszym momencie.
Oczywiście. Jestem za to wdzięczny losowi, dziękuję zresztą za wszystkie zespoły, w których grałem. W West Hamie nie grałem dużo, ale ten klub otworzył mi drzwi do Europy. W Liverpoolu przeżyłem wiele wspaniałych chwil. Każda drużyna to inna historia. Były momenty zarówno szczęścia, jak i smutku. Do Barcelony przybyłem w takim a nie innym momencie i sukcesy, które osiągnęliśmy, są szczególne.
Oczywiście. Jestem za to wdzięczny losowi, dziękuję zresztą za wszystkie zespoły, w których grałem. W West Hamie nie grałem dużo, ale ten klub otworzył mi drzwi do Europy. W Liverpoolu przeżyłem wiele wspaniałych chwil. Każda drużyna to inna historia. Były momenty zarówno szczęścia, jak i smutku. Do Barcelony przybyłem w takim a nie innym momencie i sukcesy, które osiągnęliśmy, są szczególne.
Na horyzoncie jest mundial…
Minęło dziesięć lat od mojego pierwszego powołania do dorosłej reprezentacji, a ja wciąż nie wygrałem z nią żadnego turnieju. To dużo czasu, zbyt dużo. Mamy świadomość, że bronimy argentyńskiej koszulki i z tego tytułu spada na nas ogromna odpowiedzialność.
Minęło dziesięć lat od mojego pierwszego powołania do dorosłej reprezentacji, a ja wciąż nie wygrałem z nią żadnego turnieju. To dużo czasu, zbyt dużo. Mamy świadomość, że bronimy argentyńskiej koszulki i z tego tytułu spada na nas ogromna odpowiedzialność.
W przyszłym roku będzie pan obchodził 30. urodziny. Czy brazylijskie mistrzostwa będą ostatnimi w karierze?
Myśląc o mundialu nigdy nie wiadomo, czy będzie to ostatni występ, czy też nie. Gdy poczuję, że nie jestem w stanie nic dać temu zespołowi, zrezygnuję. Ale jeśli koledzy z drużyny i selekcjoner będą mnie potrzebować to czemu nie?
Myśląc o mundialu nigdy nie wiadomo, czy będzie to ostatni występ, czy też nie. Gdy poczuję, że nie jestem w stanie nic dać temu zespołowi, zrezygnuję. Ale jeśli koledzy z drużyny i selekcjoner będą mnie potrzebować to czemu nie?
Kibice oczekują, że w Brazylii zobaczą Argentynę prowadzoną przez 'generację Messiego', do której pan również należy.
To dla nas wielkie wyzwanie. Ciąży ogromna presja, ludzie są zmęczeni, gdy widzą te same twarze, które nie wygrywają. Jest to tym bardziej trudniejsze, że w ciągu dziesięciu lat przeżyliśmy więcej porażek niż zwycięstw. Dzięki Bogu w ostatnim czasie jest coraz lepiej. Wiele będzie zależało od tego, co stanie się w Brazylii.
To dla nas wielkie wyzwanie. Ciąży ogromna presja, ludzie są zmęczeni, gdy widzą te same twarze, które nie wygrywają. Jest to tym bardziej trudniejsze, że w ciągu dziesięciu lat przeżyliśmy więcej porażek niż zwycięstw. Dzięki Bogu w ostatnim czasie jest coraz lepiej. Wiele będzie zależało od tego, co stanie się w Brazylii.
Źródło: Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz