Jak donosi Marca, przyszłość Víctora
Valdésa może nie być związana z Monaco. Nad obsadą bramki w przyszłym
sezonie zastanawiać ma się Manchester City, gdzie jeszcze niedawno
niekwestionowanym numerem jeden był Joe Hart. Jego forma jednak spadła i
Pellegrini posadził go na ławce, posyłając do gry Costela Pantilimona.
Angielski klub rozważa obecnie ściągnięcie uznanego
bramkarza przed przyszłym sezonem, choć głównym celem jest odzyskanie
formy przez Harta. Jeśli to się nie powiedzie, na pole position do
wzmocnienia bramki City jest Víctor Valdés. Gazeta donosi, że w ubiegłym
sezonie, kiedy piłkarz ogłosił, iż chce odejść z Barcelony, jego
otoczenie zaproponowało klubowi z Manchesteru jego usługi. Odpowiedź
była wówczas negatywna, ponieważ Hart był w wielkiej formie. Sytuacja
się jednak zmieniła.
Problemem jest jednak czas. Anglicy chcą poczekać z
podjęciem decyzji do końca sezonu (muszą także zastanowić się nad
przyszłością Pantilimona, którego kontrakt wygasa w czerwcu). Gdy Hart
powróci do gry, klub zdecyduje, czy postawić na niego, czy też ściągnąć
nowego bramkarza.
Plany Manchesteru pokrzyżować może jednak Monaco,
które kontaktowało się już z piłkarzem i złożyło mu ofertę bardzo
korzystną pod względem finansowym. Valdés mógłby zarabiać tam 10
milionów euro rocznie.
Sam Víctor nie dał jeszcze odpowiedzi żadnej z drużyn, przede wszystkim dlatego, że do stycznia nie jest on wolnym piłkarzem.
Źródło: Marca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz