wtorek, 19 listopada 2013

Iniesta: Chciałem uderzyć bardziej po przekątnej

Było to dokładnie 11 lipca 2010. Wtedy Iniesta dał reprezentacji Hiszpanii tak bardzo upragniony Puchar Świata. Dziś Andrés powróci na pamiętny stadion w Johannesburgu, gdzie La Furia Roja rozegra towarzyski mecz z RPA. Piłkarz udzielił przedmeczowej wypowiedzi, w której nie ukrywał emocji związanych z powrotem w tamto miejsce.
Iniesta: Chciałem uderzyć bardziej po przekątnej
O stadionie Soccer City:
 „To, że wszystkie stadiony dla piłkarza są takie same, nie jest prawdą. Tak wyjątkowy moment czyni dla mnie ten stadion innym niż wszystkie. Miałem wielką ochotę ponownie stanąć na tej murawie, znaleźć się dokładnie w tym miejscu, z którego zdobyłem gola, przeżyć to jeszcze raz. To była wyjątkowa chwila. Teraz jest okazja, żeby ponownie ją przeżyć i trzeba się tym cieszyć".

Bramka, do której strzelił
 „Stanąłem dokładnie w tamtym miejscu i bardzo trudno mi opisać emocje, jakie czułem . To miejsce, w którym zdarzyły się tak wyjątkowe rzeczy, że aż miałem ciarki na całym ciele. Tamtego dnia wszystko wydawało mi się inne. Boisko było ogromne, a bramka była dużo dalej. To dla wszystkich bardzo emocjonujące wspomnienia".

Gol:
 „Był bardzo instynktowny. Zobaczyłem, że jestem niekryty, czekałem na podanie od Cesca, zrobiłem kilka kroków w tył, żeby nie znaleźć się na pozycji spalonej. Potem dobrze ją sobie przyjąłem, co prawda chciałem uderzyć bardziej po przekątnej, ale strzeliłem mocno i Stekelenburg nie dał rady obronić. Później już wiecie... Chciałbym podkreślić jeszcze raz zasługę całej drużyny przy tym golu. Wszystkie szczegóły tego meczu i całego Mundialu złożyły się na tę bramkę. To było dzieło wszystkich, a ja jestem uprzywilejowany, że mogłem to wykończyć".

Podkoszulek zadedykowany Daniemu Jarque:
 „Tak, jest wiele wspomnień z tamtej nocy. Oprócz momentu, w którym Iker podniósł w górę puchar świata, dla mnie wyjątkowe było, kiedy zdjąłem koszulkę, żeby przekazać wiadomość dla Daniego. Nie przygotowałem sobie podkoszulki z myślą o strzeleniu gola, tylko żeby zadedykować mu ją, jeśli wygralibyśmy mundial, już po zakończeniu spotkania. I wszystko wyszło idealnie. Lepiej niż sobie mogłem wymarzyć".
Powrót w pamiętne miejsce:
 „To bardzo miła niespodzianka. Móc po trzech latach wrócić w miejsce tak magicznych wydarzeń".

Nowy kontrakt z Barçą: „To byłaby świetna wiadomość, ale póki co nic się nie zmieniło. Życzenie moje i klubu jest, jakie jest. Jeśli uda się przed świętami - idealnie, jeśli nie, też będzie dobrze. Mamy ten sam cel i pozostanę w miejscu, w którym chcę kontynuować karierę".

Różnica pomiędzy meczami w Afryce i Ameryce Południowej
„Dla nas nie ma różnicy. Jesteśmy mistrzami świata i wiąże się to z pewną odpowiedzialnością. Gramy w piłkę i jeśli gdzieś, z dala od naszego kraju, ludzie cieszą się naszą grą, to jesteśmy zachwyceni. Chcemy pokazywać nasz futbol kibicom w najbardziej odległych zakątkach świata".

Del Bosque uhonorowany w Fuentealbilla
„W moim miasteczku znają się na ludziach. Jestem z tego zadowolony, bo myślę, że jest nie tylko trenerem, ale także osobą, która przekazuje wartości i walory. To jest doceniane. Mam tylko nadzieję, że w dniu, kiedy się tam uda, za bardzo go nie przytłoczą".
Źródło: AS.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz