Było
to dokładnie 11 lipca 2010. Wtedy Iniesta dał reprezentacji Hiszpanii
tak bardzo upragniony Puchar Świata. Dziś Andrés powróci na pamiętny
stadion w Johannesburgu, gdzie La Furia Roja rozegra towarzyski
mecz z RPA. Piłkarz udzielił przedmeczowej wypowiedzi, w której nie
ukrywał emocji związanych z powrotem w tamto miejsce.
„To, że wszystkie stadiony dla piłkarza są takie same, nie jest prawdą.
Tak wyjątkowy moment czyni dla mnie ten stadion innym niż wszystkie.
Miałem wielką ochotę ponownie stanąć na tej murawie, znaleźć się
dokładnie w tym miejscu, z którego zdobyłem gola, przeżyć to jeszcze
raz. To była wyjątkowa chwila. Teraz jest okazja, żeby ponownie ją
przeżyć i trzeba się tym cieszyć".
Bramka, do której strzelił:
Bramka, do której strzelił:
„Stanąłem dokładnie w tamtym miejscu i bardzo trudno mi opisać emocje,
jakie czułem . To miejsce, w którym zdarzyły się tak wyjątkowe rzeczy,
że aż miałem ciarki na całym ciele. Tamtego dnia wszystko wydawało mi
się inne. Boisko było ogromne, a bramka była dużo dalej. To dla
wszystkich bardzo emocjonujące wspomnienia".
Gol:
Gol:
„Był bardzo instynktowny. Zobaczyłem, że jestem niekryty, czekałem na
podanie od Cesca, zrobiłem kilka kroków w tył, żeby nie znaleźć się na
pozycji spalonej. Potem dobrze ją sobie przyjąłem, co prawda chciałem
uderzyć bardziej po przekątnej, ale strzeliłem mocno i Stekelenburg nie
dał rady obronić. Później już wiecie... Chciałbym podkreślić jeszcze raz
zasługę całej drużyny przy tym golu. Wszystkie szczegóły tego meczu i
całego Mundialu złożyły się na tę bramkę. To było dzieło wszystkich, a
ja jestem uprzywilejowany, że mogłem to wykończyć".
Podkoszulek zadedykowany Daniemu Jarque:
Podkoszulek zadedykowany Daniemu Jarque:
„Tak, jest wiele wspomnień z tamtej nocy. Oprócz momentu, w którym Iker
podniósł w górę puchar świata, dla mnie wyjątkowe było, kiedy zdjąłem
koszulkę, żeby przekazać wiadomość dla Daniego. Nie przygotowałem sobie
podkoszulki z myślą o strzeleniu gola, tylko żeby zadedykować mu ją,
jeśli wygralibyśmy mundial, już po zakończeniu spotkania. I wszystko
wyszło idealnie. Lepiej niż sobie mogłem wymarzyć".
Powrót w pamiętne miejsce:
„To bardzo miła niespodzianka. Móc po trzech latach wrócić w miejsce tak magicznych wydarzeń".
Nowy kontrakt z Barçą: „To byłaby świetna wiadomość, ale póki co nic się nie zmieniło. Życzenie moje i klubu jest, jakie jest. Jeśli uda się przed świętami - idealnie, jeśli nie, też będzie dobrze. Mamy ten sam cel i pozostanę w miejscu, w którym chcę kontynuować karierę".
Różnica pomiędzy meczami w Afryce i Ameryce Południowej:
Nowy kontrakt z Barçą: „To byłaby świetna wiadomość, ale póki co nic się nie zmieniło. Życzenie moje i klubu jest, jakie jest. Jeśli uda się przed świętami - idealnie, jeśli nie, też będzie dobrze. Mamy ten sam cel i pozostanę w miejscu, w którym chcę kontynuować karierę".
Różnica pomiędzy meczami w Afryce i Ameryce Południowej:
„Dla nas nie ma różnicy. Jesteśmy mistrzami świata i wiąże się to z
pewną odpowiedzialnością. Gramy w piłkę i jeśli gdzieś, z dala od
naszego kraju, ludzie cieszą się naszą grą, to jesteśmy zachwyceni.
Chcemy pokazywać nasz futbol kibicom w najbardziej odległych zakątkach
świata".
Del Bosque uhonorowany w Fuentealbilla:
Del Bosque uhonorowany w Fuentealbilla:
„W moim miasteczku znają się na ludziach. Jestem z tego zadowolony, bo
myślę, że jest nie tylko trenerem, ale także osobą, która przekazuje
wartości i walory. To jest doceniane. Mam tylko nadzieję, że w dniu,
kiedy się tam uda, za bardzo go nie przytłoczą".
Źródło: AS.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz