wtorek, 12 listopada 2013

Busquets: Nie sądzę, że będę miał bardzo długą karierę

W rozmowie z dziennikarzem CANAL+ Sergio Busquets przyznał, że nie myśli o długiej karierze i za niespełna dziesięć lat zawiesi buty na kołku.
„W przypadku reinkarnacji zmienię się w Leo Messiego. Robi na boisku rzeczy, jakich nigdy wcześniej nie widziałem u nikogo. Nie sądzę, że będę miał bardzo długą karierę. Nie widzę siebie grającego w wieku 34 lat” – przyznał 25-letni obecnie piłkarz.

Busquets, który szansę debiutu w pierwszej drużynie otrzymał od Pepa Guardioli, stwierdził: „Będę mu wdzięczny do końca życia za to, co mi dał. Zawsze będę za nim tęsknił”.
W swojej wypowiedzi Busi nawiązał też do obecnego trenera Barcelony. „Jest bardzo wymagający, co jest szczególnie dobre dla zespołu. Jeśli wygrywamy i gramy świetnie, ale stracimy bramkę, zawsze nam o niej wspomina. Mówi, że w meczach Ligi Mistrzów lub Pucharu Króla mogłaby być kluczowa”.

Mówiąc o reprezentacji i powołaniach, Busquets powiedział: „To, czego dokonaliśmy, nie zostanie powtórzone przez wiele lat. Del Bosque zawsze był sprawiedliwy dla wszystkich. Diego Costa? Prawdopodobnie jest w swojej najlepszej formie. Podjął odważną decyzję, bo na pewno łatwiej byłoby mu grać dla kraju, z którego pochodzi”.
Zapytany o bycie synem słynnego zawodnika, Busquets przyznał: „To niesie ze sobą znacznie więcej negatywów niż pozytywów. Nigdy nie chciałem iść w stronę taty i zostać bramkarzem. Zaczynałem karierę jako napastnik, ale nie zależało mi szczególnie na zdobywaniu goli. Byłem szczęśliwszy, gdy mogłem pomóc któremuś z kolegów”.
Źródło: AS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz