czwartek, 10 października 2013

„Za decyzjami Martino jesteśmy gotowi pójść na śmierć”

Andrés Iniesta w wypowiedzi dla stacji radiowej Cadena Ser poruszył między innymi kwestię odnowienia swojego kontraktu. Pomocnik Barçy nie martwi się tym, ponieważ jest zdania, że jeśli dwie osoby chcą się wzajemnie zrozumieć to nie powinno to przysporzyć żadnych problemów.
„Za decyzjami Martino jesteśmy gotowi pójść na śmierć”
„Barça jest moją rodziną. Nie ma dla mnie znaczenia czy będę w tym klubie na drugim miejscu, na trzecim, czy na czwartym. Są rzeczy ważniejsze niż pieniądze. Gdybym chciał odejść widziałbym to inaczej" - zapewnia piłkarz z Fuentealbilli.

Zapytany o styl gry Barcelona Gerardo Martino pomocnik nie pozostawił niejasności. „Wydaje się, że w zeszłym roku przegraliśmy Ligę Mistrzów ze względu na nasz styl gry. To kwestia kondycji fizycznej, szybkości... czegoś w tym rodzaju. Sądzę, że trener jest pierwszym, który wie, że ten styl działa, ale kiedy zawodnicy są dobrze dysponowani wszystko ulega zwielokrotnieniu. Istnieją inne warianty, które można włączać w określonych momentach, ale tak było zawsze. Idea gry jest na pierwszym miejscu. W to właśnie wierzymy".

Andrés zabrał też głos w kwestii rotacji i niewielkiej liczby minut, którą spędził na boisku na początku sezonu ligowego. „Rotacje były od zawsze. To ważne. To metoda, którą stosuje trener, a on chce tego, co najlepsze dla drużyny. Najważniejsze jest to, by za każdym razem umieć wybrać właściwie. Jednak stosowanie rotacji nie daje ostatecznej gwarancji. Za decyzjami Martino jesteśmy gotowi pójść nawet na śmierć".

Iniest poruszył także temat Víctora Valdésa i zapewnił, że decyzja bramkarza Barçy została w pełni zaakceptowana. „To nie jest kwestia tego by przekonać Valdésa. On podjął decyzję i sądzę, że wszystko to o czym się mówi i spekuluje to strata czasu. Valdés już to wytłumaczył. Trzeba uszanować jego decyzję".
Źródło: Sport.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz