Gerardo Martino postanowił odrzucić kilka zasad swoich poprzedników –
Pepa Guardioli i Tito Vilanovy. Nowy trener zrezygnował miedzy innymi z
systemu kar za spóźnianie się na treningi.
Josep Guardiola po objęciu stanowiska szkoleniowca w 2008 roku zaczął
od wielkich zmian i regulaminu dla piłkarzy. Pomijając to, że każdy
musiał jeździć autem marki Audi, wprowadzono system kar, który polegał
na tym, że każdy kto spóźni się na trening o minutę musi zapłacić 500
euro kary.
Przyjeżdżać było trzeba godzinę przed treningiem. Jeśli ktoś pojawił
się na krótko przed nim, płacił karę sięgającą nawet 2000 euro. Karano
finansowo także piłkarzy nie wracających do domu przed północą.
Gerardo Martino postanowił to zmienić. Kar finansowych już nie ma.
Argentyńczyk wierzy w profesjonalizm swoich podopiecznych i nie chce
stosować podobnych kar.
Ź Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz