Po meczu z Milanem Gerardo Martino, podobnie jak Dani Alves, mówił o niedosycie po spotkaniu z Milanem.
Niedosyt
„Stało się to, co w meczu z Osasuną. Kontrolowaliśmy mecz, zasłużyliśmy na wygraną, mieliśmy wiele akcji, ale nie potrafiliśmy zdobyć decydującego gola. Nie oznacza to, że nie doceniamy rezultatu. Wynik stawia nas w bardzo korzystnej sytuacji. Zawsze pojawia się jednak kwestia wygranej”.
„Stało się to, co w meczu z Osasuną. Kontrolowaliśmy mecz, zasłużyliśmy na wygraną, mieliśmy wiele akcji, ale nie potrafiliśmy zdobyć decydującego gola. Nie oznacza to, że nie doceniamy rezultatu. Wynik stawia nas w bardzo korzystnej sytuacji. Zawsze pojawia się jednak kwestia wygranej”.
Gorsza postawa w drugiej połowie
„Zawsze pojawia się ryzyko, że rywal zdobędzie bramkę z kontrataku. Mieliśmy doskonałe okazje, jak te Andrésa czy Adriano. Milan nie miał tylu szans. Popełniliśmy jeden błąd, który bardzo drogo nas kosztował”.
„Zawsze pojawia się ryzyko, że rywal zdobędzie bramkę z kontrataku. Mieliśmy doskonałe okazje, jak te Andrésa czy Adriano. Milan nie miał tylu szans. Popełniliśmy jeden błąd, który bardzo drogo nas kosztował”.
Klasyk na horyzoncie
„W meczu z Milanem grał najsilniejszy zespół. Teraz, w meczu z Realem, zobaczymy taką ekipę, jaką chcemy stworzyć. Sezon jest bardzo długi i mając to na uwadze zobaczymy, czy uda nam się zagrać dobre spotkanie. Trzeba pamiętać, że to dopiero początek rozgrywek”.
„W meczu z Milanem grał najsilniejszy zespół. Teraz, w meczu z Realem, zobaczymy taką ekipę, jaką chcemy stworzyć. Sezon jest bardzo długi i mając to na uwadze zobaczymy, czy uda nam się zagrać dobre spotkanie. Trzeba pamiętać, że to dopiero początek rozgrywek”.
Spadek formy?
„Nie. Jak już mówiłem, zespół podąża w dobrym kierunku, rozwija się. W żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, że przeżywamy gorszy okres”.
„Nie. Jak już mówiłem, zespół podąża w dobrym kierunku, rozwija się. W żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, że przeżywamy gorszy okres”.
Najgroźniejsi gracze Milanu
„Kaká i Robinho rozegrali dobre pierwsze pół godziny gry, ale później zniknęli z radarów”.
„Kaká i Robinho rozegrali dobre pierwsze pół godziny gry, ale później zniknęli z radarów”.
Źródło: AS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz