W najbliższą środę Gerardo Martino przeżyje
swój pierwszy mecz Ligi Mistrzów. Trener Barcelony podejdzie do
spotkania z holenderskim Ajaksem „z wielką radością”.
„Dla wszystkich trenerów uczestniczenie w Lidze
Mistrzów jest ważnym punktem ich kariery”, zapewnił Argentyńczyk podczas
konferencji prasowej poprzedzającej jego debiut w Champions League.
„Mam wielkie oczekiwania”.
Mówiąc o środowym rywalu Barcelony, Martino
tłumaczył, że „ma on prawie niezmienną szkołę gry. Obecny zespół jest w
permanentnym stanie ewolucji i każdego roku sprowadza najlepszych
graczy”.
Martino nie kwestionuje krytyki, która spadła na
drużynę po ostatnich meczach. Przeciwnie, trener przyznaje, że „naszym
obowiązkiem jest stała autokrytyka”. Trener wie, że drużyna wciąż może
grać lepiej i pracuje nad wyeliminowaniem błędów. „Jesteśmy
przyzwyczajeni do krytyki, przede wszystkim w zespole, który pokazał w
ostatnich latach najwyższy poziom”.
„Jesteśmy w fazie wzrostu i jednocześnie znajdujemy
się w uprzywilejowanej pozycji, ponieważ wygraliśmy wszystkie mecze”,
podkreślił trener.
Jednym z aspektów, które Barça musi poprawić, są
stałe fragmenty gry. „Barça miała problem ze stałymi fragmentami nie ze
względu na krycie strefowe lub indywidualne, ale z powodu warunków
fizycznych. Musimy znaleźć rozwiązanie, broniąc bardziej skutecznie”.
Tata mówił również o systemie rotacji. Piqué i Mascherano byli dotychczas nietykalni i
wystąpili we wszystkich meczach. „Uwzględnienie Piqué i Mascherano w
systemie rotacji sprawia więcej trudności, ponieważ tworzą z Valdésem
defensywny trójkąt”.
Jak poinformował prezydent Sandro Rosell, po meczu z
Ajaksem, Gerardo Martino uda się do Argentyny ze względu na śmierć jego
ojca.
Źródło: FCBarcelona.cat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz