W konferencji prasowej poprzedzającej
środowy mecz Ligi Mistrzów z Ajaksem Amsterdam wziął udział stoper
Barcelony, Gerard Piqué.
Zmotywowani w Lidze Mistrzów:
„Nie
możemy się doczekać inauguracji. To najbardziej prestiżowe rozgrywki, w
których mierzymy się z najlepszymi w Europie. Kluczowe znaczenie ma
dobre rozpoczęcie”.
Jego aktualna dyspozycja:
„Czuję
się dobrze, ale środkowi obrońcy muszą biegać dużo w tę i z powrotem. Są
dni, w których gra się lepiej niż w innych. Widzieliśmy statystyki z
ostatniego meczu i jeszcze nigdy nie biegaliśmy tyle w obronie. Mimo
tego, mam się dobrze”.
Ofiary tiki-taki:
„Tytuł jest
wyrwany z kontekstu. Chciałem powiedzieć, że staliśmy się bardzo
przewidywalni. Jestem tu odkąd miałem 9 lat i czytam, że krytykuję ten
styl. Nie. To nasz styl na zawsze, aczkolwiek prawdą jest, że rywale
znają naszą taktykę i mogą bez problemu ją przewidzieć. Mogą uderzyć z
kontry, bo zawsze gramy horyzontalnie przez Xaviego i Iniestę. Były
mecze, które wyglądały jak spotkanie piłki ręcznej. Musimy być bardziej
wertykalni. Czasami wydaje się, że chcemy wejść z piłką do bramki.
Strzał z dystansu też może być golem”.
Rozgrywki europejskie priorytetem:
„Głównym
celem Barcelony jest liga hiszpańska, a Liga Mistrzów to coś ekstra.
Kiedy ją wygrywasz to sezon jest wspaniały. Liga jest głównym
wyznacznikiem. W poprzednim sezonie zagraliśmy wspaniale w lidze,
aczkolwiek Bayern wyeliminował nas zasłużenie”.
Niedopasowanie:
„Rozmawialiśmy z
Gerardo. Wygrywając 2:0 wciąż atakowaliśmy. Nie wiemy jak się wycofać.
Ani ci, którzy są tutaj obecnie, ani ci, którzy byli już wcześniej. To
trudne dla nas i przez to czasem komplikujemy sobie mecze. Martino chce
dokonać pewnych zmian i musimy znaleźć równowagę, żeby wiedzieć kiedy
grać bardziej wertykalnie, a kiedy nie”.
Puyol:
„Ma się lepiej. To miłe
widzieć go znowu z grupą. Musi nabrać rytmu i zobaczymy, kiedy nadarzy
się okazja do gry. Wszystko zależy od niego, jego odczuć i od trenera.
Brakowało go. W okresie, kiedy nie mógł grać, zespół radził sobie
dobrze, ale brakowało go”.
Powrót Bojana:
„Fajnie będzie zobaczyć go znowu na Camp Nou. Życzę mu wszystkiego najlepszego w tej przygodzie. Zasłużył na to”.
Casillas w pierwszym składzie w dzisiejszym meczu Realu:
„To decyzja jego trenera”.
Bycie w centrum:
„Jestem jaki
jestem. Rozumiem, że są piłkarze, którzy przychodzą i wyciągają różne
tematy. Mówisz coś i robią z tego sensację. Później są programy w stylu Sálvame piłki nożnej. Lepiej jest mówić rzeczy oczywiste”.
Cryuff:
„To ważna osoba w Barcelonie, ale trzeba uszanować jego decyzję o rezygnacji z przyjścia na mecz”.
Krytyka:
„Powiedziano wiele rzeczy
w zeszłym roku. Zespół dokonał wielu rzeczy. Chcemy wygrywać jak
zawsze. Jesteśmy jedyną drużyną, która wygrała ligę mając sto punktów z
ciężko chorym trenerem i chorym kolegą. Powiedziano wiele rzeczy, wiele z
nich bolało, ale zostawiliśmy to”.
Źródło: FCBarcelona.cat/AS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz