Rzecznik prasowy klubu, Toni Freixa, przyznał, że Barcelona nie zapłaciłaby stu milionów za jednego zawodnika.
Na łamach Esports Cope Freixa powiedział: „Jeśli
zapłacilibyśmy za piłkarza 100 milionów, zaryzykowalibyśmy naszą
rentowność. Mimo wszystko szanujemy decyzję Realu”.
Freixa odniósł się też do kontrowersji związanych z Fundacją Cruyffa.
„Jeśli okaże się, że mamy do wypełnienia jakieś obowiązki, na pewno to
zrobimy. Nie chcemy wchodzić w konflikt z Cruyffem. To legenda klubu,
pozostaje jego członkiem honorowym”.
Prawnicy Barcelony stwierdzili, że zgodnie ze statutem Barçy nie
istnieje funkcja Honorowego Prezydenta Klubu. Z tego powodu Freixa
przyznał, że pozbawienie Cruyffa tego tytułu „było prawidłowe”.
„Mamy dobry zespół i pomysł na przyszłość. Jesteśmy zadowoleni z
Zubizarrety i jego pracy. Barcelona ma się bardzo dobrze i to w dużej
mierze jest jego zasługa” – powiedział Freixa, dodając: „Naszą jedyną
opcją na środek obrony był Thiago Silva. Myślę, że zaw odnik chciał
transferu, ale PSG nie dało zgody”.
Źródło: Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz