poniedziałek, 17 lutego 2014

Piqué: Nie możemy prokurować stałych fragmentów gry

Razem z trenerem Martino na przedmeczowej konferencji prasowej pojawił się Gerard Piqué. Stoper Barcelony wypowiedział się na temat jutrzejszego spotkania, a także podzielił się wspomnieniami z czasów gry w Manchesterze United.
 Piqué: Nie możemy prokurować stałych fragmentów gry
Czym jest dla ciebie Manchester?
„Manchester jest dla mnie szczególnym miejscem. Przyjechałem tu w wieku 17 lat, by żyć z piłki nożnej. Chciałem grać więcej i być ważniejszą częścią zespołu. Bardzo dużo się tutaj nauczyłem. Zawsze mówię, że po Barcelonie moją ulubioną drużyną jest Manchester United. Sir Alex Ferguson i koledzy zawsze traktowali mnie bardzo dobrze".

Dlaczego zdecydowałeś się na United?
„Najpierw zgłosił się Arsenal, który rok wcześniej ściągnął Cesca, jednak sposób przeprowadzenia tego transferu nie spodobał się Barcelonie i ta opcja została zablokowana. Wtedy zjawił się Manchester, Ferguson przywitał mnie z otwartymi ramionami. Dla mnie United jest najlepszym klubem w Anglii, przynajmniej w ostatnich latach".

Sytuacja obu drużyn
„To bardzo ciężki sezon, mimo że jesteśmy na czele tabeli niemal przez wszystkie kolejki i wciąż gramy w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Manchester City ma bardzo dobry, solidny zespół. Przyjechaliśmy z pozytywnymi odczuciami, jednak nie sądzę, by morale miało teraz kluczowe znaczenie, bo obie drużyny podchodzą do tego dwumeczu z odpowiednim nastawieniem".

Negredo
„Álvaro w każdym sezonie gra bardzo dobrze, ale w tym roku eksplodował w wielkim klubie i strzela wiele bramek. City to nie tylko on, drużyna ma wielu piłkarzy mogących zdobywać gole. Jeśli jesteśmy niżsi, to musimy wygrać z nimi zaangażowaniem i nie dopuszczać ich do oddawania strzałów, nie prokurować stałych fragmentów gry".

Bilans trenera Martino i stan Messiego
„Bilans jest bardzo pozytywny. Jestesmy liderami i wciaż mamy szansę na zwycięstwo w pozostałych rozgrywkach. Latem każdy z nas zaakceptowałby taką sytuację. Zespół oceniam bardzo dobrze, notujemy wiele podań i szybko odbieramy piłkę, by stwarzać sobie okazje. Sądzę, że to nasz dobry okres. Messi wciąż jest najlepszy, wciąż jest jednym z naszych podstawowych filarów i sądzę, że jutro to potwierdzi, tak jak zawsze to robi".

Zawodnicy będą chcieli pokazać, że w klubie nie ma problemów? Teraz przeszedłbyś do United czy do City?
„My możemy mówić tylko na boisku. W klubie wydarzyły się rzeczy, które są poza zasięgiem piłkarzy. Jedyne, co możemy zrobić, to wyjść jutro na boisko i pokazać, że wciąż możemy być najlepsi. Wybrałbym United, ale Barcelona to klub mojego życia i nie myślę o odejściu".

Europejskie drużyny nie boją się już tak bardzo Barçy?
„Nie wiem, zapytaj ich. Może nie boją się nas tak jak wcześniej, bo w dwóch ostatnich latach nie wygraliśmy Ligi Mistrzów, ale wciąż nas szanują. Możemy wciąż być najlepsi, a jutro mamy okazję, by pokazać, że jesteśmy topowymi piłkarzami i że jestesmy w stanie tu wygrać".

Trudne losowanie dla Barcelony
„To jest losowanie i wypadło tak, a nie inaczej. W Lidze Mistrzów musisz wygrywać z najlepszymi, jeśli chcesz podnieść puchar. Myślenie o tym czy mieliśmy pecha przy losowaniu byłoby stratą czasu. Musimy być sobą".

Zwycięstwo uciszyłoby krytyków?
„Robimy to dla siebie. Gramy i wygrywamy, bo to nasza praca i lubimy być doceniani. Trzeba zapomnieć o tym, co wydarzyło się w przeszłości. Jeśli skupimy się na tym, że w ciągu tych trzech miesięcy możemy dać z siebie wszystko, to jesteśmy w stanie zwyciężyć na każdym froncie. Trzeba zapomnieć o tym, co już za nami i skupić się na przyszłości".

Barcelona ma problemy z pierwszymi meczami 1/8 finału
„Nie sądzę, by było na to jakieś wytłumaczenie. Być może dlatego, że ciężko nam jest na nowo wejść w rozgrywki po takiej przerwie. Musimy wyciągać wnioski z osobistych doświadczeń i zagrać dobrze, bo tutaj błędów się nie wybacza. Rotacje pomogły nam w osiągnięciu lepszej formy, bo sezon jest bardzo długi, jednak to jest decyzja trenera".
Źródło: AS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz