Gol zawodnika z numerem 8 w doliczonym czasie gry dał Barcelonie na stadionie Chelsea awans do finału Ligi Mistrzów w Rzymie.
6 maja 2009 roku barcelonismo przeżyło
jedną z najbardziej emocjonujących nocy w historii. Po bezbramkowym
remisie na Camp Nou, Barcelona mierzyła się w półfinale Ligi Mistrzów na
Stamford Bridge z Chelsea. W bardzo trudnym meczu, w którym
Katalończycy nie mogli narzucić swojego stylu gry, Chelsea wyszła na
prowadzenie w 9. minucie po bramce Essiena. Ponadto, w wyniku
wykluczenia w 66. minucie Abidala, Barcelona grała w dziesiątkę.
W 92. minucie Xavi zagrał na prawą stronę do
Alvesa, który dośrodkował na długi słupek. Piłka spadła pod nogi Eto’o,
który nie mógł jej opanować, a Essien, chcąc ją wybić, posłał ją pod
nogi Leo Messiego. Argentyńczyk nie miał miejsca na oddanie strzału i
zdecydował się podać piłkę do dobrze ustawionego Iniesty. Perfekcyjny
strzał Hiszpana sprawił, że Čech był bez szans.
Wśród kibiców i piłkarzy wybuchła wówczas wielka
radość. Po tylu minutach cierpienia wywalczyli oni awans do finału Ligi
Mistrzów w Rzymie. Drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę wywalczyła w
sezonie 2008/09 Puchar Króla i mistrzostwo Hiszpanii. Po dwóch golach w
starciu z Manchesterem United sięgnęła także po końcowy triumf w Lidze
Mistrzów. W kolejnych tygodniach do tych sukcesów Barcelona dołożyła
Superpuchar Hiszpanii, Superpuchar Europy i zwycięstwo w Klubowych
Mistrzostwach Świata. Można zatem powiedzieć, że gol Iniesty zmienił
historię.
Źródło: FCBarcelona.cat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz