środa, 14 maja 2014

List od Víctora Valdésa

Bramkarz FC Barcelony oraz jeden z kapitanów pierwszej drużyny, Víctor Valdés, za pomocą listu wyraził swoją wdzięczność osobom, które wspierały go podczas pobytu w katalońskim klubie.
List od Víctora Valdésa
Nadszedł czas by powiedzieć „do widzenia", by pożegnać się z wami wszystkimi.
Niestety nie mogłem tego zrobić, grając w piłkę, tak, jakbym chciał, jednak czasami takie jest życie i w tym roku było ono wobec mnie okropne, jeśli o to chodzi.

Miałem czas, by zastanowić się, skąd pochodzę i kim się stałem. W moich myślach pojawia się jedynie nostalgia wobec osób, które pomogły mi tutaj dotrzeć. To im chcę zadedykować ten list.
Oriolowi Tortowi, José Antonio Pozanco, Juanowi Manuelowi Asensiemu, Ursicinio Lópezowi, Albertowi Benaigesowi, Antonio Olmo, Juanowi Carlosowi Pérez Rojo, Pepowi Segurze, Quique Costasowi, Joanowi Vilii, Jordiemu Castelowi... Mistrzom sportu, którzy zrobili ze mnie sportowca, jakim zawsze marzyłem się stać. Osobom, które zdołały zrobić z 10-letniego chłopca bramkarza, który dziesięć lat później stanął w bramce na Camp Nou. Dziękuję wszystkim!

Dziękuję Louisowi van Gaalowi za pokazanie koniecznej odwagi, by postawić na talent, który potrafiły zobaczyć tylko jego oczy. Za początek konstruowania historycznej Barçy, której część miałem zaszczyt tworzyć. Dziękuję z całego serca.
Dziękuję Frankowi Rijkaardowi za obdarzenie mnie potrzebnym zaufaniem i pozwolenie dosięgnięcia chwały, dotknięcia Pucharu Europy w Paryżu swoimi własnymi rękoma. Gdziekolwiek jesteś, powtarzam ci, moje życie zawsze będzie ci wiele zawdzięczać, Mister.
Dziękuję Pepowi za otworzenie mi drzwi do gry, jakiej nie znałem, za bycie moim przewodnikiem podczas drogi, którą człowiek musi podążać w poszukiwaniu sukcesu. Znaleźliśmy go razem, prawda? Zawsze nam to zostanie, Mister, i uwierz mi, to będzie wieczne!
Dziękuję Tito! Gdziekolwiek jesteś, dziękuję ci za nauczenie nas nie tylko drogi, jaką trzeba podążać, by wygrywać jako zespół, ale też siły i charakteru potrzebnego, by mierzyć się z życiem.

Dziękuję tym wszystkim kolegom, z którymi miałem zaszczyt dzielić pracę, z którą wiąże się noszenie na sercu tego herbu każdego dnia, za sprawienie, że poczułem się ważną częścią tej grupy, którą tworzyliśmy przez te lata. Bo wszystko się sprowadza do tego, jesteśmy my, tu i teraz. Dziękuję panowie!
I dlatego nie chcę zapomnieć o najważniejszych dla mnie osobach z tych dwunastu lat w profesjonalnym futbolu, w tej koszulce, moim wiernym fanom. Wy, cokolwiek by się nie działo, zawsze byliście obecni, by dodać mi otuchy, jakiej bojownik potrzebuje w każdym momencie. Zawsze byliście dumni, widząc mnie na każdej celebracji, wspierając w każdym meczu, przesyłając tę pozytywną energię, której nigdy nie przestanę zauważać, która niosła mnie przez cały ten czas. Bo bez tego ja nie byłbym zdolny dokonać tego sam.
Dziękuję, dziękuję, po stokroć dziękuję. I proszę was, byście nie przestawali mnie wspierać.
Na zawsze, FORÇA BARÇA!
Víctor Valdés Arribas
Źródło: FCBarcelona.cat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz