W wywiadzie udzielonym argentyńskiej gazecie Ole Andrés Iniesta opowiadał o sytuacji w klubie, współpracy z Gerardo Martino oraz zmarłym niedawno Tito Vilanovie.
Zapytany o nieregularną formę Barcelony w tym sezonie, dzisiejszy
solenizant odpowiedział: „Tworzymy drużynę i kiedy przegrywamy, to jest
to porażka całego zespołu. Czasami sprawy nie układają się po twojej
myśli. Nie dlatego, że nie chcesz, by tak się stało. Coś po prostu nie
funkcjonuje. Jeśli chodzi o zmiany, to są one potrzebne zawsze,
niezależnie od tego, czy wygrywasz tytuły, czy też nie”.
Co Iniesta sądzi o obecnym szkoleniowcu Barcelony? „Dla mnie trener, z
którym pracuję w danym momencie, jest najlepszy. Byłbym szczęśliwy,
gdyby Tata kontynuował pracę w Barcelonie. Pierwszy rok zawsze
jest bardzo trudny. Świat Barcelony to ciężki temat dla wszystkich, ale u
Martino zawsze widziałem determinację i chęć wygrywania. Tak jak
mówiłem, sprawy nie zawsze idą w kierunku, w którym byśmy chcieli”.
Jeśli chodzi o innego trenera pracującego w lidze hiszpańskiej, Diego
Simeone, 30-latek zwrócił uwagę na komunikację w drużynie. „Udało się
im świetnie porozumieć na linii trener-piłkarze-kibice. To bardzo ważne,
jeśli chcesz osiągać takie wyniki, jakie notuje obecnie Atlético”.
„Tito Vilanova był bardzo chory, a mimo to pokazał nam wielkie
rzeczy. Jego śmierć to wielki smutek” - przyznał Iniesta, zapytany o
zmarłego niedawno byłego trenera Barcelony. Na koniec Andrés w jednym
zdaniu odniósł się do Leo Messiego, którego dziennikarze krytykują za
słabszą postawę. „Nigdy nie sprawił, bym zaczął mieć wobec niego
jakiekolwiek wątpliwości” - bronił kolegi z drużyny.
Źródło: Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz