Cesc Fàbregas i Soler nie ma zamiaru
opuszczać Barcelonę i przenieść się do Manchesteru, niezależnie od tego,
czy wylądowałby w City czy United. Katalończyk nie chce także wrócić do
Arsenalu, który wciąż ma do niego prawo w przypadku powrotu do ligi
angielskiej.
Cesc wierzy w swoje możliwości i pozytywnie ocenia
ostatnie występy pod okiem Gerardo Martino. Piłkarz uważa, że przybycie
Luisa Enrique będzie korzystne dla jego stylu gry.
W ubiegłą niedzielę zawodnik obchodził 27 urodziny i
z tej okazji w jego domu odbyło się przyjęcie, podczas którego
poruszono temat jego relacji z kibicami. Część fanów krytykuje grę
Katalończyka, który przyznał na przyjęciu, że zareagował zbyt pochopnie
po golu Alexisa z Getafe. Cesc uważa, ze nie powinien wykonywać takich
gestów w kierunku trybun i sądzi, że inaczej przeżywa się mecz będąc na
boisku.
Fàbregas otrzymał od prezydenta Bartomeu pełne
wsparcie dotyczące jego przyszłości. Nie otrzymał żadnych bezpośrednich
wiadomości od dyrektora sportowego Andoniego Zubizarrety, jednak bez
wątpienia uważa on Cesca za ważnego gracza i liczy na niego w kontekście
przyszłych sezonów.
Jego agent Darren Dein nie otrzymał żadnej oferty
ani z Manchesteru United, ani z City. Żaden klub nie kontaktował się
bezpośrednio z piłkarzem, nawet w celu zorientowania się, czy jest on
zainteresowany powrotem do Premier League, gdzie wciąż jest bardzo
ceniony jako zawodnik.
Objęcie ławki trenerskiej na Old Trafford przez
Louisa van Gaala także nie jest najlepszą wiadomością, jaką może
przekazać Manchester w przypadku złożenia oferty. Holenderski trener nie
ma na liście wzmocnień nazwiska Fàbregasa. Szuka on piłkarza
przypominającego Toniego Kroosa z Bayernu.
Źródło: Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz