Na konferencji prasowej po przegranym 3-1 spotkaniu z Realem
Sociedad Gerardo Martino powiedział, że jego drużyna musi "iść do
przodu".
Tata wziął wynik tej konfrontacji na siebie. Przyznał, że jego
podejście do meczu być może nie było najlepsze: "Odpowiednio nie
przeczytałem tej gry".
Trener FC Barcelony wyjaśnił, że "mając trzech napastników oznacza,
że nie będziemy grać czterema pomocnikami. Myślałem, że lepiej będzie
zacząć podwójnym pivotem, z Songiem. Rotacje są dobre, gdy wyniki są
pozytywne".
Zapytany o zmiany, gdy Real zdobył swoją trzecią bramkę,
odpowiedział, że "nie musieliśmy koniecznie przemyśleć naszego podejścia
i kiedy zdecydowaliśmy się na pierwszą zmianę, oni strzelili na 3-1".
Martino, który został odesłany na trybuny w przerwie, mówił: "Nie mam
nic do powiedzenia w odniesieniu do mojego wyrzucenia na
trybuny, sędzia podjął decyzję".
Źródło:
FCBarcelona.cat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz