Xavi Hernández, osoba bardziej niż upoważniona, aby wypowiadać się o futbolu Azulgrany, podczas przerwy na mecze reprezentacyjne udzielił obszernego wywiadu dla dziennika El Mundo Deportivo. Opowiedział między innymi o Leo, Gerardo Martino, Neymarze i swojej przyszłości.
Nie pojechałeś na zgrupowanie, aby pracować nad formą na miejscu. Jak ci idzie w Barcelonie?
Byłem na wszystkich meczach kwalifikacyjnych, ale tym razem doszliśmy z Vicente del Bosque do wniosku, że lepiej będzie, jeśli odpocznę. W tym sezonie zagrałem już wiele spotkań i lepiej, jak będę dozował swoją grę i trenował więcej z Barçą, która znowu jest w centrum debaty. Jednak dla nas nie ma nad czym debatować. Wyniki są świetne. Grę zawsze można poprawić, ale zmierzamy we właściwym kierunku.
Byłem na wszystkich meczach kwalifikacyjnych, ale tym razem doszliśmy z Vicente del Bosque do wniosku, że lepiej będzie, jeśli odpocznę. W tym sezonie zagrałem już wiele spotkań i lepiej, jak będę dozował swoją grę i trenował więcej z Barçą, która znowu jest w centrum debaty. Jednak dla nas nie ma nad czym debatować. Wyniki są świetne. Grę zawsze można poprawić, ale zmierzamy we właściwym kierunku.
Później porozmawiamy o grze. W zeszłą niedzielę Messi doznał kontuzji. Jak on to znosi?
To silny facet, silny psychicznie i wróci na szczyt. Od czterech, pięciu lat chce grać wszystko co możliwe, jest decydującym zawodnikiem w każdym meczu, wielokrotnie strzela po dwa, trzy gole. Jest najlepszy na świecie, ale czasami ciało mówi dość i trzeba się zatrzymać. Najważniejsze, aby dokładnie się wyleczył. Dla nas jest numerem jeden i bardzo go potrzebujemy. W styczniu powróci i pokaże, że jest najlepszy.
To silny facet, silny psychicznie i wróci na szczyt. Od czterech, pięciu lat chce grać wszystko co możliwe, jest decydującym zawodnikiem w każdym meczu, wielokrotnie strzela po dwa, trzy gole. Jest najlepszy na świecie, ale czasami ciało mówi dość i trzeba się zatrzymać. Najważniejsze, aby dokładnie się wyleczył. Dla nas jest numerem jeden i bardzo go potrzebujemy. W styczniu powróci i pokaże, że jest najlepszy.
Co powoduje te ciągłe kontuzje? To coś fizycznego? Psychicznego? Wszystko po trochu?
Wszystko po trochu. Wszystko ze sobą współgra. Kiedy fizycznie nie czujesz się w formie, to psychika może zrobić ci brzydki kawał i zaczynasz czuć, że możesz doznać kontuzji.
Wszystko po trochu. Wszystko ze sobą współgra. Kiedy fizycznie nie czujesz się w formie, to psychika może zrobić ci brzydki kawał i zaczynasz czuć, że możesz doznać kontuzji.
Poza Ceskiem, czy inni koledzy z drużyny mówili mu, że ma się nie śpieszyć, aby na spokojnie doszedł do siebie?
Tak, ale znając go, będzie chciał wrócić najszybciej jak to możliwe. Uwielbia rywalizować. Jednak człowiek uczy się na doświadczeniach i to sprawi, że przemyśli sobie kilka spraw i zobaczy, że nie zawsze może grać wszystkie mecze. Leo zawsze wymaga od siebie bardzo dużo.
Tak, ale znając go, będzie chciał wrócić najszybciej jak to możliwe. Uwielbia rywalizować. Jednak człowiek uczy się na doświadczeniach i to sprawi, że przemyśli sobie kilka spraw i zobaczy, że nie zawsze może grać wszystkie mecze. Leo zawsze wymaga od siebie bardzo dużo.
Uwaga skupi się teraz na Neymarze.
To, że cała odpowiedzialność ma spaść teraz na Neymara to błędne myślenie. Drużyna musi być ponad to i musi zrobić kolejny krok do przodu, ponieważ nie ma z nami najlepszego zawodnika na świecie i odpowiedzialność nie może spoczywać na jednej osobie. W ataku uczestniczymy od Valdésa do ostatniego napastnika.
To, że cała odpowiedzialność ma spaść teraz na Neymara to błędne myślenie. Drużyna musi być ponad to i musi zrobić kolejny krok do przodu, ponieważ nie ma z nami najlepszego zawodnika na świecie i odpowiedzialność nie może spoczywać na jednej osobie. W ataku uczestniczymy od Valdésa do ostatniego napastnika.
Czym najbardziej zaskoczył cię Neymar?
Jest fantastyczny. Już w Pucharze Konfederacji zademonstrował swój poziom, a także lata wcześniej w Brazylii, chociaż tak bardzo tego nie śledziliśmy. To zawodnik, który może zmienić obraz gry. Coraz pewniej czuje się w drużynie, pomyślnie się adaptuje. To bardzo inteligentny chłopak, bardzo dobrze rozumie futbol, nie tylko w pojedynkach jeden na jeden. Nie traci piłek, adaptuje się do gry, pojmuje filozofię Barçy i wszystko jest przed nim. Ma 21 lat i fantastycznie się rozwija.
Jest fantastyczny. Już w Pucharze Konfederacji zademonstrował swój poziom, a także lata wcześniej w Brazylii, chociaż tak bardzo tego nie śledziliśmy. To zawodnik, który może zmienić obraz gry. Coraz pewniej czuje się w drużynie, pomyślnie się adaptuje. To bardzo inteligentny chłopak, bardzo dobrze rozumie futbol, nie tylko w pojedynkach jeden na jeden. Nie traci piłek, adaptuje się do gry, pojmuje filozofię Barçy i wszystko jest przed nim. Ma 21 lat i fantastycznie się rozwija.
Fascynowałeś się grą Ronaldinho. Czy on ci go przypomina?
Brazylijczycy mają tę wrodzoną radość, którą zarażają całą drużynę. Żonglerkę Ronniego widzimy teraz u niego. Na początku był trochę nieśmiały. Teraz nabiera pewności siebie w tej niesamowitej grupie, czuje się potrzebny.
Brazylijczycy mają tę wrodzoną radość, którą zarażają całą drużynę. Żonglerkę Ronniego widzimy teraz u niego. Na początku był trochę nieśmiały. Teraz nabiera pewności siebie w tej niesamowitej grupie, czuje się potrzebny.
Mijają trzy miesiące od kiedy gracie razem. Czy śmieszy cię
teraz to co powiedział Johan Cruyff o dwóch kogutach w jednym kurniku?
Rozumiem, co chciał powiedzieć Johan, ale drużyna jest od tego, aby zawodnicy czuli się tu komfortowo. W każdym wielkim zespole jest dwóch, trzech piłkarzy, którzy są w stanie zmienić oblicze meczu. Dobrze jest ich mieć. Neymar jest inteligentny. Od początku dobrze dogadywał się z Messim. Poza tym są kapitanowie drużyny, aby pomóc w zgraniu i dobrej atmosferze. Nie mamy żadnych problemów.
Rozumiem, co chciał powiedzieć Johan, ale drużyna jest od tego, aby zawodnicy czuli się tu komfortowo. W każdym wielkim zespole jest dwóch, trzech piłkarzy, którzy są w stanie zmienić oblicze meczu. Dobrze jest ich mieć. Neymar jest inteligentny. Od początku dobrze dogadywał się z Messim. Poza tym są kapitanowie drużyny, aby pomóc w zgraniu i dobrej atmosferze. Nie mamy żadnych problemów.
Pomówmy o kapitanach. Czy było potrzebne spotkanie kapitanów z
Messim, żeby go pocieszyć, jak pisano w prasie? Czy to prawda, że takie
spotkanie miało miejsce?
Nie było żadnego takiego spotkania, ponieważ Leo jest bardzo silny psychicznie. Jeśli mu coś mówisz, to prosto w twarz. Mimo, że jest młody, ma 26 lat, ma dużo doświadczenia i wie co jest dla niego odpowiednie, co powinien zrobić i jak to wszystko funkcjonuje. Nie trzeba z nim dużo rozmawiać. Wystarczy go pokrzepić, poklepać po plecach.
Nie było żadnego takiego spotkania, ponieważ Leo jest bardzo silny psychicznie. Jeśli mu coś mówisz, to prosto w twarz. Mimo, że jest młody, ma 26 lat, ma dużo doświadczenia i wie co jest dla niego odpowiednie, co powinien zrobić i jak to wszystko funkcjonuje. Nie trzeba z nim dużo rozmawiać. Wystarczy go pokrzepić, poklepać po plecach.
Czy zmniejszyło się uzależnienie drużyny od Messiego? Drużyna strzela gole i wygrywa...Zawsze
go brakuje, ponieważ to najlepszy piłkarz na świecie i robi różnicę w
grze. Rywal ma więcej respektu, kiedy Leo występuje z nami, ale drużyna
jest bardzo utalentowana i gra na poziomie. Widzimy niesamowitego
Alexisa, Pedro w formie, bardzo dobrego, adaptującego się Neymara, Cesca
w świetnej dyspozycji, Tello, który będzie kontynuował karierę w
Barcelonie i dostawał minuty. Spróbujemy sprawić, aby nieobecność
Messiego była jak najmniej widoczna, ale to i tak będzie zauważalne.
Czytasz gazety i słuchasz otoczenia. Czy jest możliwe, że Gerardo Martino któregoś dnia będzie miał tego dość?
To bardzo mądry człowiek i rozumie, czym jest Barça. Wcześniej udało nam się zbliżyć do najwyższej możliwej formy i może teraz nie jesteśmy u szczytu, ale z pewnością prezentujemy wysoki poziom. Możemy sięgnąć doskonałości, lecz mamy się dobrze. Te wszystkie porównania są obrzydliwe, jednak pochodzą z naszego niesamowitego futbolu z ostatnich czterech, pięciu lat, kiedy mieliśmy nadzwyczajną przewagę nad rywalami, której teraz nie widać u żadnej drużyny. Będzie bardzo trudno, aby to ponownie zobaczyć. Pytanie, jakie powinniśmy sobie postawić brzmi: Która z drużyn gra lepiej od Barçy? Żadna. Mówią, że Rayo gra niesamowity futbol jak Barça. Jeśli więc Rayo gra jak Barça i robi to nadzwyczajnie, znaczy to, iż Barça gra na nadzwyczajnym poziomie albo bardzo dobrze. Jednak wychodzimy od wielkiego porównania, od tego fantastycznego futbolu, który graliśmy wcześniej. Jesteśmy w dobrym momencie, wciąż możemy grać lepiej, ale bez dramatyzowania i ze zrozumieniem dla debat pojawiających się dookoła i wymagań w stosunku do klubu.
To bardzo mądry człowiek i rozumie, czym jest Barça. Wcześniej udało nam się zbliżyć do najwyższej możliwej formy i może teraz nie jesteśmy u szczytu, ale z pewnością prezentujemy wysoki poziom. Możemy sięgnąć doskonałości, lecz mamy się dobrze. Te wszystkie porównania są obrzydliwe, jednak pochodzą z naszego niesamowitego futbolu z ostatnich czterech, pięciu lat, kiedy mieliśmy nadzwyczajną przewagę nad rywalami, której teraz nie widać u żadnej drużyny. Będzie bardzo trudno, aby to ponownie zobaczyć. Pytanie, jakie powinniśmy sobie postawić brzmi: Która z drużyn gra lepiej od Barçy? Żadna. Mówią, że Rayo gra niesamowity futbol jak Barça. Jeśli więc Rayo gra jak Barça i robi to nadzwyczajnie, znaczy to, iż Barça gra na nadzwyczajnym poziomie albo bardzo dobrze. Jednak wychodzimy od wielkiego porównania, od tego fantastycznego futbolu, który graliśmy wcześniej. Jesteśmy w dobrym momencie, wciąż możemy grać lepiej, ale bez dramatyzowania i ze zrozumieniem dla debat pojawiających się dookoła i wymagań w stosunku do klubu.
Czy to niesprawiedliwe, że nie pamięta się, iż filary tego
zespołu mają coraz więcej lat i grają więcej meczów niż przedtem i że
trudno jest utrzymać taki poziom?
Możemy dalej wygrywać ligę. To byłaby piąta w ciągu sześciu lat, ale przybyło dwóch, trzech zawodników i posiadamy drużynę, aby osiągnąć więcej. Superpuchar już mamy w worku. Dużo nas to kosztowało. W lidze i w Lidze Mistrzów idzie nam dobrze. Teraz dojdzie jeszcze Puchar Króla. Wciąż możemy polepszyć grę i chcemy tylko w odpowiednich momentach zbliżyć się do tamtej doskonałości.
Możemy dalej wygrywać ligę. To byłaby piąta w ciągu sześciu lat, ale przybyło dwóch, trzech zawodników i posiadamy drużynę, aby osiągnąć więcej. Superpuchar już mamy w worku. Dużo nas to kosztowało. W lidze i w Lidze Mistrzów idzie nam dobrze. Teraz dojdzie jeszcze Puchar Króla. Wciąż możemy polepszyć grę i chcemy tylko w odpowiednich momentach zbliżyć się do tamtej doskonałości.
Ale nie masz już 25 czy 30 lat. Bardziej logiczna powinna być ewolucja zawodników wraz z upływem czasu?
Tak, ale to dopiero początek sezonu i do stycznia, lutego, marca nie będziemy może grali na dziesięć punktów. Możemy grać lepiej i trzeba to robić i jesteśmy na bardzo dobrej drodze.
Tak, ale to dopiero początek sezonu i do stycznia, lutego, marca nie będziemy może grali na dziesięć punktów. Możemy grać lepiej i trzeba to robić i jesteśmy na bardzo dobrej drodze.
W Madrycie mówią, że po tym, jak drużyna osiągnęła doskonałość, nie ma już w niej radości.
Tak? (śmieje się). No więc w środku jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mamy wyzwania. Jeśli udało nam się osiągnąć doskonałość, to dlatego, że środowisko jest wymagające. Kiedy wypowiada się socio albo prasa to oczekują od zawodnika doskonałości. Jeśli się od nas tyle wymaga to dlatego, iż widziano już szczyt naszych możliwości. I oczywiście, że ponownie będziemy próbować go osiągnąć.
Tak? (śmieje się). No więc w środku jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mamy wyzwania. Jeśli udało nam się osiągnąć doskonałość, to dlatego, że środowisko jest wymagające. Kiedy wypowiada się socio albo prasa to oczekują od zawodnika doskonałości. Jeśli się od nas tyle wymaga to dlatego, iż widziano już szczyt naszych możliwości. I oczywiście, że ponownie będziemy próbować go osiągnąć.
W poszukiwaniu nowych alternatyw były długie podania i zmiany
pozycji. Czy widziałeś drużynę grającą zbyt wysoko? Czułeś się
niekomfortowo?
Zupełnie nie. Wielokrotnie zależymy od rywali. Większość zamyka się z tyłu i komplikuje grę. Inni grają otwarcie, jak Rayo czy Betis i kiedy odbierasz im piłkę, masz więcej przestrzeni. Mówią, że gramy kontratakami, ale tak nie jest, ponieważ w poszukiwaniu przestrzeni gramy bardziej bezpośrednio i nie trzeba robić 20 czy 30 podań. To nieprawda, iż Barça zmieniła styl. Barça adaptuje się do tego, czego wymaga
Zupełnie nie. Wielokrotnie zależymy od rywali. Większość zamyka się z tyłu i komplikuje grę. Inni grają otwarcie, jak Rayo czy Betis i kiedy odbierasz im piłkę, masz więcej przestrzeni. Mówią, że gramy kontratakami, ale tak nie jest, ponieważ w poszukiwaniu przestrzeni gramy bardziej bezpośrednio i nie trzeba robić 20 czy 30 podań. To nieprawda, iż Barça zmieniła styl. Barça adaptuje się do tego, czego wymaga
każdy mecz.
Czy Martino poprosił cię, abyś zmienił coś w swojej grze?
Nie, nawet któregoś dnia powiedział mi na osobności, iż nie przybył, aby coś zmienić i że mogę uczestniczyć w grze o wiele więcej. Dużo rozmawialiśmy. To swojski człowiek, bardzo zapalony kibic. Powiedział mi, że w Argentynie był krytykowany za grę pięcioma pomocnikami w Newell's. Nie przybył tu, aby nas zmieniać, ale żeby zebrać do kupy to, co straciliśmy w zeszłym roku, grając może trochę z przyzwyczajenia.
Nie, nawet któregoś dnia powiedział mi na osobności, iż nie przybył, aby coś zmienić i że mogę uczestniczyć w grze o wiele więcej. Dużo rozmawialiśmy. To swojski człowiek, bardzo zapalony kibic. Powiedział mi, że w Argentynie był krytykowany za grę pięcioma pomocnikami w Newell's. Nie przybył tu, aby nas zmieniać, ale żeby zebrać do kupy to, co straciliśmy w zeszłym roku, grając może trochę z przyzwyczajenia.
Czy komuś zależy na tej ciągłej debacie?
Nie wiem. Barça jest tak uniwersalna, że czasami kosztuje, aby klub mówił tym samym głosem. Jest wielkie zainteresowanie, ale staramy się trzymać z dala od tego co polityczne.
Nie wiem. Barça jest tak uniwersalna, że czasami kosztuje, aby klub mówił tym samym głosem. Jest wielkie zainteresowanie, ale staramy się trzymać z dala od tego co polityczne.
Czy w szatni widoczna jest ta zdolność autodestrukcji?
Nie, szatnia widzi wymagania otoczenia. Kiedy szło nam bardzo dobrze, zawsze ktoś znalazł coś, co nam nie wychodziło. W zeszłym roku jedynie zremisowaliśmy z Madrytem w pierwszym meczu, a mówiono, że strzelono nam dużo goli. To jest Barça. Akceptujemy to całe otocznie, krytykę, gra tutaj to jest wyzwanie. W innej drużynie takie coś nie istnieje. Zawodnik Barçy dobrze się czuje, ponieważ ten zespół istnieje, aby zwyciężać i wymagania są tu na najwyższym poziomie.
Nie, szatnia widzi wymagania otoczenia. Kiedy szło nam bardzo dobrze, zawsze ktoś znalazł coś, co nam nie wychodziło. W zeszłym roku jedynie zremisowaliśmy z Madrytem w pierwszym meczu, a mówiono, że strzelono nam dużo goli. To jest Barça. Akceptujemy to całe otocznie, krytykę, gra tutaj to jest wyzwanie. W innej drużynie takie coś nie istnieje. Zawodnik Barçy dobrze się czuje, ponieważ ten zespół istnieje, aby zwyciężać i wymagania są tu na najwyższym poziomie.
Co myślałeś kiedy Kloop powiedział, że nudził się podczas oglądania najlepszej Barçy?
Uznałem to za ogromny komplement, nie jako krytykę. Widział przewagę Barçy. Powiedział, że zająłby się tenisem, gdyby widział Barçę grającą i wygrywającą w ten sposób.
Uznałem to za ogromny komplement, nie jako krytykę. Widział przewagę Barçy. Powiedział, że zająłby się tenisem, gdyby widział Barçę grającą i wygrywającą w ten sposób.
Wróćmy do Gerardo Martino. Czy traktuje się go
niesprawiedliwie? Czy to kwestia charyzmy? Myślisz, że udało mu się
dojrzeć do kibiców?
Myślę, że dotarł do kibiców, ale teraz wymaga się od nas, abyśmy grali na wcześniejszym poziomie. On wie na co nas stać i pracuje nad tym. Jest bardzo inteligentny, ma wielkie doświadczenie w tej materii, jest blisko z zawodnikami. Bardzo cenimy jego pracę.
Myślę, że dotarł do kibiców, ale teraz wymaga się od nas, abyśmy grali na wcześniejszym poziomie. On wie na co nas stać i pracuje nad tym. Jest bardzo inteligentny, ma wielkie doświadczenie w tej materii, jest blisko z zawodnikami. Bardzo cenimy jego pracę.
Porozmawiajmy o tobie. 25 stycznia skończysz 34 lata. Czy wciąż masz czas na nowe wyzwania?
Czuję się dobrze. Najważniejsze w tym wieku to czy fizycznie czujesz się dobrze. Ja od presezonu do tej pory czuję się dobrze. Uczestniczę w większości meczów i prawie we wszystkich gram po 90 minut. Zbliżam się do 34 lat i mam kontrakt do 2016 roku. Mam nadzieję go wypełnić. Wiem, że w Barçy bardzo dużo się wymaga, szczególnie wiedząc jaki wysoki poziom reprezentowaliśmy, wybitny, znakomity futbol. Ale teraz jestem w bardzo dobrej formie.
Czuję się dobrze. Najważniejsze w tym wieku to czy fizycznie czujesz się dobrze. Ja od presezonu do tej pory czuję się dobrze. Uczestniczę w większości meczów i prawie we wszystkich gram po 90 minut. Zbliżam się do 34 lat i mam kontrakt do 2016 roku. Mam nadzieję go wypełnić. Wiem, że w Barçy bardzo dużo się wymaga, szczególnie wiedząc jaki wysoki poziom reprezentowaliśmy, wybitny, znakomity futbol. Ale teraz jestem w bardzo dobrej formie.
Jeśli zobaczyłbyś, że twoje uczestnictwo w grze zaczyna się zmniejszać, rozważyłbyś niewypełnienie kontraktu do końca?
Nie myślę o tym. Jestem zadowolony, że mam kontrakt do 2016 roku i podkreślam, iż czuję się dobrze. Możesz grać lepiej lub gorzej, ale jeśli fizycznie jesteś w formie, to jest łatwiej. Gdyby tak nie było, podjąłbym inną decyzję. Jestem jednym z czterech czy pięciu, którzy zagrali w tym sezonie najwięcej meczów, cieszy mnie gra. Cele są te same i już mamy jeden tytuł. Wszystko jest na dobrej drodze.
Nie myślę o tym. Jestem zadowolony, że mam kontrakt do 2016 roku i podkreślam, iż czuję się dobrze. Możesz grać lepiej lub gorzej, ale jeśli fizycznie jesteś w formie, to jest łatwiej. Gdyby tak nie było, podjąłbym inną decyzję. Jestem jednym z czterech czy pięciu, którzy zagrali w tym sezonie najwięcej meczów, cieszy mnie gra. Cele są te same i już mamy jeden tytuł. Wszystko jest na dobrej drodze.
Czy wciąż marzysz o Złotej Piłce?
Zupełnie nie. Miałem swojego czasu szansę, której sobie nie wyobrażałem. Nie wiem czy byłem cztery, pięć razy na podium. Sama obecność tam to wspaniałe wyróżnienie. Moim celem było i jest wygrywać tytuły. Jeśli będziemy zwyciężać Ligę Mistrzów, to w Barçy pojawi się więcej Złotych Piłek.
Zupełnie nie. Miałem swojego czasu szansę, której sobie nie wyobrażałem. Nie wiem czy byłem cztery, pięć razy na podium. Sama obecność tam to wspaniałe wyróżnienie. Moim celem było i jest wygrywać tytuły. Jeśli będziemy zwyciężać Ligę Mistrzów, to w Barçy pojawi się więcej Złotych Piłek.
W lipcu ożeniłeś się z Núrią. Czy w pełni baby-boom w szatni też chciałbyś mieć dzieci?
To prawdziwa plaga, ale jeszcze nie mam nic do ogłoszenia.
To prawdziwa plaga, ale jeszcze nie mam nic do ogłoszenia.
W lipcu pojedziesz na mundial. Widzisz siebie odchodzącego z reprezentacji po wyjeździe do Brazylii?
Nie wiem. Miałem taką nieudaną próbę po Mistrzostwach Europy, ale Del Bosque i otocznie przekonało mnie, abym został. Żyję obecną chwilą. Jestem zadowolony, że się zakwalifikowaliśmy, bo to będzie wielki mundial. To wyzwanie. Potem ocenię czy będę się czuł dobrze fizycznie. Teraz mam ochotę się tym cieszyć i spróbować go wygrać.
Nie wiem. Miałem taką nieudaną próbę po Mistrzostwach Europy, ale Del Bosque i otocznie przekonało mnie, abym został. Żyję obecną chwilą. Jestem zadowolony, że się zakwalifikowaliśmy, bo to będzie wielki mundial. To wyzwanie. Potem ocenię czy będę się czuł dobrze fizycznie. Teraz mam ochotę się tym cieszyć i spróbować go wygrać.
Valdés będzie ci towarzyszył na mundialu, ale już nie będzie
piłkarzem Barçy. Rozumiesz jego decyzję teraz po roku od kiedy ją
ogłosił?
Tak. To jest nieodwołalna decyzja. Były na niego wielkie naciski.
Tak. To jest nieodwołalna decyzja. Były na niego wielkie naciski.
Ty też próbowałeś na niego wpłynąć?
Nie. On podejmuje decyzje i ich nie zmienia. Szanuję to. Łączy mnie z nim fantastyczna przyjaźń i ten ostatni rok pracy z Víctorem to dla mnie zaszczyt. Będzie nam go bardzo brakować. Ten, który przyjdzie na jego miejsce, będzie musiał naprawdę być bardzo dobry, aby nie mówiono o Víctorze. Jego zastępcy będzie bardzo trudno.
Nie. On podejmuje decyzje i ich nie zmienia. Szanuję to. Łączy mnie z nim fantastyczna przyjaźń i ten ostatni rok pracy z Víctorem to dla mnie zaszczyt. Będzie nam go bardzo brakować. Ten, który przyjdzie na jego miejsce, będzie musiał naprawdę być bardzo dobry, aby nie mówiono o Víctorze. Jego zastępcy będzie bardzo trudno.
Poruszyłeś temat nie do uniknięcia. Miguel Reina, ojciec
Pepe, powiedział, że jego syn, twój wielki przyjaciel już byłby w Barçy,
gdyby Valdés odszedł przed rozpoczęciem tego sezonu. Czy jest możliwy
jego powrót?
Prezentuje wysoki poziom. Nie zajmuję się transferami, ale, oprócz przyjaźni, wiem, że to niesamowity bramkarz i że by się bardzo dobrze zaadaptował, ponieważ zna Barçę. To nie zależy ode mnie, ale ja byłbym zadowolony z takiego obrotu spraw.
Prezentuje wysoki poziom. Nie zajmuję się transferami, ale, oprócz przyjaźni, wiem, że to niesamowity bramkarz i że by się bardzo dobrze zaadaptował, ponieważ zna Barçę. To nie zależy ode mnie, ale ja byłbym zadowolony z takiego obrotu spraw.
Klub myśli także o ter Stegenie. Co o nim myślisz?
Mówi się o nim, ale nie widziałem go w akcji, więc nie mogę go oceniać.
Mówi się o nim, ale nie widziałem go w akcji, więc nie mogę go oceniać.
Jak widzisz obecny Real Madryt?
Dobrze się wzmocnili utalentowanymi zawodnikami. Bale za każdym razem gra lepiej, a Cristiano ma swój wielki moment. Jak zawsze będą walczyć na wszystkich trzech frontach.
Dobrze się wzmocnili utalentowanymi zawodnikami. Bale za każdym razem gra lepiej, a Cristiano ma swój wielki moment. Jak zawsze będą walczyć na wszystkich trzech frontach.
Czy przewaga sześciu punktów w tabeli jest definitywna?
Liga jest bardzo długa. Sześć punktów ma znaczenie, ale nie jest decydujące. Jesteśmy na wysokim poziomie, jeśli chodzi o rezultaty, to przemawia na nasz plus.
Liga jest bardzo długa. Sześć punktów ma znaczenie, ale nie jest decydujące. Jesteśmy na wysokim poziomie, jeśli chodzi o rezultaty, to przemawia na nasz plus.
Atlético jest silnym rywalem?
Możemy powiedzieć, że jest dwóch rywali i widzę nawet Atlético walczące o Ligę Mistrzów. Widzę ich jako silny zespół, bardzo dobrze grają, mają swój styl, grają futbol defensywny i solidarny. Zostawiają mało przestrzeni. Trudno jest ich pokonać. Simeone wykonuje wspaniałą pracę.
Możemy powiedzieć, że jest dwóch rywali i widzę nawet Atlético walczące o Ligę Mistrzów. Widzę ich jako silny zespół, bardzo dobrze grają, mają swój styl, grają futbol defensywny i solidarny. Zostawiają mało przestrzeni. Trudno jest ich pokonać. Simeone wykonuje wspaniałą pracę.
Czy możemy myśleć o Xavim jako trenerze Barçy?
Lubię futbol i schlebia mi, kiedy mówi się, że mogę być w przyszłości trenerem Barçy z powodu tego, co to oznacza. Jednak obecnie czuję się piłkarzem i nie myślę o niczym więcej niż o rywalizacji na tym poziomie. Chciałbym w przyszłości być związany z futbolem, ponieważ to mnie pasjonuje. Jeśli byłaby to Barça, to tym lepiej.
Lubię futbol i schlebia mi, kiedy mówi się, że mogę być w przyszłości trenerem Barçy z powodu tego, co to oznacza. Jednak obecnie czuję się piłkarzem i nie myślę o niczym więcej niż o rywalizacji na tym poziomie. Chciałbym w przyszłości być związany z futbolem, ponieważ to mnie pasjonuje. Jeśli byłaby to Barça, to tym lepiej.
Jesteś blisko z Tito Vilanovą. Jak on się czuje?
Dobrze, jest pełen życia. Piszemy do siebie. To jest prawdziwy miłośnik piłki nożnej i wspaniale, że jest w dobrej formie. Najbardziej lubi futbol i oglądanie Barçy. Chcielibyśmy, aby uczestniczył w tym z nami. Zasługuje na największe wyrazy sympatii. To wspaniały człowiek i szkoda, że musi zmagać się z takimi przeciwnościami.
Dobrze, jest pełen życia. Piszemy do siebie. To jest prawdziwy miłośnik piłki nożnej i wspaniale, że jest w dobrej formie. Najbardziej lubi futbol i oglądanie Barçy. Chcielibyśmy, aby uczestniczył w tym z nami. Zasługuje na największe wyrazy sympatii. To wspaniały człowiek i szkoda, że musi zmagać się z takimi przeciwnościami.
Źródło: El Mundo Deporitvo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz