wtorek, 19 listopada 2013

Busquets: Gra z czasów Guardiola jest nie do powtórzenia

Sergio Busquets, pomocnik FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, wyszedł na przeciw krytyce jakiej doświadcza Azulgrana pod wodzą Gerardo Martino. "Nie gramy na poziomie jak za czasów Guardioli i myślę, że to coś nie do powtórzenia. Krytyka skierowana pod adresem Barçy jest niewspółmierna", podkreślił zawodnik w audycji radia Onda Cero.
Zapytany o kontuzję swojego kolegi Leo Messiego powiedział: "Messi jest wystarczającą mądry, aby wiedzieć czego mu potrzeba. To nie jest kontuzja co trwa tydzień. Dojdzie do siebie na spokojnie. Wie, że pośpiech może tylko pogorszyć sytuację. Wróci do nas, kiedy będzie gotowy na sto procent".

Jeśli chodzi o Złotą Piłkę 2013 i współzawodnictwo o nagrodę pomiędzy Messim, Cristiano Ronaldo i Frankiem Ribéry, Busquets nie ma wątpliwości: "Dla mnie numerem jeden jest Messi. Nie musimy wygrać trzech tytułów, nie musi być Pichichi w lidze. Kryteria, aby otrzymać nagrodę Złotej Piłki nie są bardzo sprecyzowane. Jest oczywiste, że wygra jakiś napastnik i że na liście są wspaniali piłkarze".

Na pytanie o swoją rolę w reprezentacji hiszpańskiej wyznał: "Podczas ostatniego Mundialu bardzo kwestionowano moją osobę. Vicente Del Bosque próbował mnie bronić" i przyznał "zbliżyć się do stadionu, na którym wygraliśmy Mistrzostwa Świata wywołuje gęsią skórkę". Dzisiaj La Roja zmierzy się w meczu towarzyskim z RPA.

Ostatni mecz z Gwineą Równikową (2:1), mimo wygranej nie zadowolił zawodników reprezentacji, ponieważ w opinii Busqetsa: "Gwinea grała zbyt ostro i aby to ukrócić powinien zająć się tym sędzia, przynajmniej w teorii". Zawodnik wyznał też: "Chciałbym, aby kibicie w przypadku porażki bardziej nas wspierali".

Sytuację Casillasa w Realu Madryt ocenił: "Iker pracuje teraz dużo więcej na treningach, zawsze to robił, ale teraz jeszcze bardziej. Wcześniej lub później dostanie to czego chce i da nam wszystkim dużo radości".
Busquets wypowiedział się także o innym zawodniku z Madrytu, o Xabi Alonso, którego nazwał "wielkim zawodnikiem". "Kiedy gramy razem to robimy to na bardzo wysokim poziomie. Przyczyniliśmy się, żeby drużyna była solidna i zwarta".

Podkreślił też, że na zgrupowaniach nie ma żadnych spięć pomiędzy zawodnikami Barçy i Real Madrytu, mimo natłoku klasyków w ostatnich latach. "To jest część futbolu. Każdy broni swoich klubowych barw i wszystko tam zostaje", zakończył.
Źródło: Mundo Deporitvo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz