Przed kilkoma dniami Dani Alves udzielił wywiadu dla dziennika Sport. Brazylijczyk wypowiedział się m.in. na temat nadchodzącego mundialu, kontuzji oraz zakończenia kariery piłkarskiej.
Sport: Wygraliście prawie wszystko. Można być jeszcze lepszym?
Dani Alves: Rozpoczęliśmy super-dobrze, za każdym razem gramy coraz lepiej. Ale sądzę, że w tej chwili nie jesteśmy na swoim najwyższym poziomie, przynajmniej jeśli chodzi o grę. Jednak rozstrzygaliśmy mecze na naszą korzyść i uważam, iż w tym się poprawiamy jako zespół.
Dani Alves: Rozpoczęliśmy super-dobrze, za każdym razem gramy coraz lepiej. Ale sądzę, że w tej chwili nie jesteśmy na swoim najwyższym poziomie, przynajmniej jeśli chodzi o grę. Jednak rozstrzygaliśmy mecze na naszą korzyść i uważam, iż w tym się poprawiamy jako zespół.
Dlaczego?
Bo wcześniej musieliśmy grać super-mega-dobrze, by móc wygrać. Ale to nie znaczy, że skupiamy się tylko na wynikach.
Bo wcześniej musieliśmy grać super-mega-dobrze, by móc wygrać. Ale to nie znaczy, że skupiamy się tylko na wynikach.
Skupianie się na wynikach jest czymś złym?
Ostatecznie futbol opiera się na rezultatach, jakie osiągasz. Ogólnie w sporcie pamięta się o tych, którzy wygrywają, nie o tych, którzy grają dobrze, ale ważne jest, by połączyć dwie rzeczy: spektakularny poziom gry z wynikami. Owszem, jeśli nie da się grać spektakularnie, liczy się wynik.
Ostatecznie futbol opiera się na rezultatach, jakie osiągasz. Ogólnie w sporcie pamięta się o tych, którzy wygrywają, nie o tych, którzy grają dobrze, ale ważne jest, by połączyć dwie rzeczy: spektakularny poziom gry z wynikami. Owszem, jeśli nie da się grać spektakularnie, liczy się wynik.
Jak uważasz, dlaczego tak się krytykuje grę tej drużyny?
Odkąd przyszedłem do tego klubu, zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy. Tutaj zawsze trzeba robić dużo więcej niż gdzie indziej. Gra się tu trochę ciężej niż w jakimkolwiek innym miejscu. A bardzo trudno jest osiągnąć perfekcję. Nie można każdego roku porównywać drużyny z tą z poprzednich lat, ani w aspektach negatywnych, ani pozytywnych. Liczy się to, co jest teraz.
Odkąd przyszedłem do tego klubu, zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy. Tutaj zawsze trzeba robić dużo więcej niż gdzie indziej. Gra się tu trochę ciężej niż w jakimkolwiek innym miejscu. A bardzo trudno jest osiągnąć perfekcję. Nie można każdego roku porównywać drużyny z tą z poprzednich lat, ani w aspektach negatywnych, ani pozytywnych. Liczy się to, co jest teraz.
Jednak od samego początku sezonu wciąż słychać te porównania.
Już to mówiłem, gdy ta drużyna się tworzyła, rywale nas nie znali. Wiedzieli, że Barça ma pewną filozofię gry, ale nie wiedzieli, co Guardiola wprowadzi w danej chwili, jak zareagują piłkarze, których kupił. Lecz z biegiem czasu jest to coraz trudniejsze, przeciwnicy lepiej cię znają, bardziej analizują twoją grę, poznają twoje podstawy, sposób gry, znajdują sposób na wyrządzenie ci krzywdy. Ludzie nie są głupi i poprawiają swoje błędy. To, co robiłeś, już nie wystarcza, aby tworzyć widowisko, dlatego teraz mamy alternatywy, by nie być tak przewidywalnymi. W dwóch ostatnich sezonach rywale już zaczynali mieć nad nami kontrolę.
Już to mówiłem, gdy ta drużyna się tworzyła, rywale nas nie znali. Wiedzieli, że Barça ma pewną filozofię gry, ale nie wiedzieli, co Guardiola wprowadzi w danej chwili, jak zareagują piłkarze, których kupił. Lecz z biegiem czasu jest to coraz trudniejsze, przeciwnicy lepiej cię znają, bardziej analizują twoją grę, poznają twoje podstawy, sposób gry, znajdują sposób na wyrządzenie ci krzywdy. Ludzie nie są głupi i poprawiają swoje błędy. To, co robiłeś, już nie wystarcza, aby tworzyć widowisko, dlatego teraz mamy alternatywy, by nie być tak przewidywalnymi. W dwóch ostatnich sezonach rywale już zaczynali mieć nad nami kontrolę.
Na przykład Bayern Monachium.
To był przypadek i mogę zapewnić, że już się nie powtórzy. Takie były okoliczności. Nie byliśmy gotowi na 100%, nie mieliśmy naszych ludzi, by móc naprawdę rywalizować z tym zespołem, dlatego stało się, jak się stało.
To był przypadek i mogę zapewnić, że już się nie powtórzy. Takie były okoliczności. Nie byliśmy gotowi na 100%, nie mieliśmy naszych ludzi, by móc naprawdę rywalizować z tym zespołem, dlatego stało się, jak się stało.
To może się powtórzyć?
Nie jest możliwe, by ta drużyna, z zawodnikami gotowymi na 100%, została wyeliminowana, tracąc siedem bramek i nie zdobywając żadnej. Ten zespół zawsze stawiał czoła przeciwnościom, a ci co wątpią, niech spojrzą w statystyki. W meczach z mocnymi rywalami było dużo więcej pozytywnych niż negatywnych reakcji. Drużyna po raz kolejny odpowie swoją grą.
Nie jest możliwe, by ta drużyna, z zawodnikami gotowymi na 100%, została wyeliminowana, tracąc siedem bramek i nie zdobywając żadnej. Ten zespół zawsze stawiał czoła przeciwnościom, a ci co wątpią, niech spojrzą w statystyki. W meczach z mocnymi rywalami było dużo więcej pozytywnych niż negatywnych reakcji. Drużyna po raz kolejny odpowie swoją grą.
Może zabrakło alternatywy dla gry pozycyjnej.
Dlatego to mówię. Ludzie nie sądzą, że być może stało się tak, bo nie mieliśmy alternatywy dla gry pozycyjnej, kiedy zdobywali nad nami kontrolę. Dobrze jest rozwijać się jako drużyna, szukać alternatyw. Czasem nie trzeba dużo czasu, by dotrzeć pod bramkę, wcześniej potrzebowaliśmy wielokrotnie wymienić między sobą piłkę, bo to właśnie odróżniało nas od innych, ale nadeszły czasy, w których to nie wystarcza. Jednak trzeba pamiętać, że naszą podstawą jest kontrolowanie gry.
Dlatego to mówię. Ludzie nie sądzą, że być może stało się tak, bo nie mieliśmy alternatywy dla gry pozycyjnej, kiedy zdobywali nad nami kontrolę. Dobrze jest rozwijać się jako drużyna, szukać alternatyw. Czasem nie trzeba dużo czasu, by dotrzeć pod bramkę, wcześniej potrzebowaliśmy wielokrotnie wymienić między sobą piłkę, bo to właśnie odróżniało nas od innych, ale nadeszły czasy, w których to nie wystarcza. Jednak trzeba pamiętać, że naszą podstawą jest kontrolowanie gry.
Sądzisz, że ta debata istnieje bardziej w prasie niż wśród kibiców?
Ostatecznie to prasa generuje opinie. Jeśli gazety rozpoczynają debatować, ludzie zaczynają wątpić. Ale, abstrahując od tego, problem tkwi w tym, że ludzie to pesymiści. To, co dobre, dwa dni później może być dla nich gó*niane. Tak było wcześniej i to się nie zmieni. Być może ta drużyna sprawiła, że są bardziej optymistyczni, ale to już jest trudne. Ostatecznie liczą się wyniki, a tych, które osiągnęliśmy w ciągu pięciu lat, się nie zapomni. Ciężko jest wygrywać. Dlatego mówię, iż trzeba żyć teraźniejszością. Nieważne, że grasz dobrze, jeśli przegrywasz, bo będziesz krytykowany za porażki.
Ostatecznie to prasa generuje opinie. Jeśli gazety rozpoczynają debatować, ludzie zaczynają wątpić. Ale, abstrahując od tego, problem tkwi w tym, że ludzie to pesymiści. To, co dobre, dwa dni później może być dla nich gó*niane. Tak było wcześniej i to się nie zmieni. Być może ta drużyna sprawiła, że są bardziej optymistyczni, ale to już jest trudne. Ostatecznie liczą się wyniki, a tych, które osiągnęliśmy w ciągu pięciu lat, się nie zapomni. Ciężko jest wygrywać. Dlatego mówię, iż trzeba żyć teraźniejszością. Nieważne, że grasz dobrze, jeśli przegrywasz, bo będziesz krytykowany za porażki.
Wraz z odejściem Tito odszedł pewien projekt?
Projekt jest wciąż ten sam, bo idea się nie zmieniła. Zmieniły się niektóre elementy, jednak pomysł jest ten sam. Inny projekt przychodzi wraz z nową ideą, kiedy zmienia się sposób wykonywania pewnych rzeczy, sposób pracy. Dopóki obowiązuje ten sam pomysł, projekt jest kontynuowany. Dopóki będą ci zawodnicy, projekt będzie trwał. Jest wielu młodych piłkarzy, do drużyny dołączyli ludzie z tym duchem. Ten zespół na pewno ma jeszcze wiele do zaoferowania piłce nożnej.
Projekt jest wciąż ten sam, bo idea się nie zmieniła. Zmieniły się niektóre elementy, jednak pomysł jest ten sam. Inny projekt przychodzi wraz z nową ideą, kiedy zmienia się sposób wykonywania pewnych rzeczy, sposób pracy. Dopóki obowiązuje ten sam pomysł, projekt jest kontynuowany. Dopóki będą ci zawodnicy, projekt będzie trwał. Jest wielu młodych piłkarzy, do drużyny dołączyli ludzie z tym duchem. Ten zespół na pewno ma jeszcze wiele do zaoferowania piłce nożnej.
Po mundialu, w zależności od tego, jak się potoczy ten turniej, może się zmienić wiele rzeczy?
Już graliśmy na mundialach, niektórzy koledzy je wygrywali i radość jest zawsze taka sama, bo to nasza praca, nasz zawód. Są ludzie, którzy przyjeżdżają z bardzo daleka, by nas oglądać i oczekują naszej reakcji. My, chcemy tego czy nie chcemy, żyjemy dla tych ludzi. Oni patrzą na ciebie przez pryzmat pracy, jaką wykonujesz. Jeśli wygrywasz, to świetnie, ale oni patrzą na regularność, na wytrwałość, na twoje oddanie... Dlatego cię uwielbiają. Bo twoje życie to klub. W reprezentacji, gdy nie ma akurat turnieju, nie spędzasz ze sobą nawet dwóch tygodni. Jasne, że mundial jest super ważny, to marzenie, szczególnie, gdy rozgrywasz go w swoim kraju. Ale czy wygrasz, czy przegrasz, życie się na tym nie kończy.
Już graliśmy na mundialach, niektórzy koledzy je wygrywali i radość jest zawsze taka sama, bo to nasza praca, nasz zawód. Są ludzie, którzy przyjeżdżają z bardzo daleka, by nas oglądać i oczekują naszej reakcji. My, chcemy tego czy nie chcemy, żyjemy dla tych ludzi. Oni patrzą na ciebie przez pryzmat pracy, jaką wykonujesz. Jeśli wygrywasz, to świetnie, ale oni patrzą na regularność, na wytrwałość, na twoje oddanie... Dlatego cię uwielbiają. Bo twoje życie to klub. W reprezentacji, gdy nie ma akurat turnieju, nie spędzasz ze sobą nawet dwóch tygodni. Jasne, że mundial jest super ważny, to marzenie, szczególnie, gdy rozgrywasz go w swoim kraju. Ale czy wygrasz, czy przegrasz, życie się na tym nie kończy.
Wygrana na mundialu jest ci obojętna?
Nie, obyśmy mieli to szczęście i wygrali, ale jeśli nie, życie toczy się dalej. Rozgrywki można wygrać lub przegrać, lecz trzeba walczyć z całych sił i nie możesz zarzucać sobie, że nie dałeś z siebie wszystkiego. Jesteśmy uprzywilejowani, iż możemy grać na mundialu.
Nie, obyśmy mieli to szczęście i wygrali, ale jeśli nie, życie toczy się dalej. Rozgrywki można wygrać lub przegrać, lecz trzeba walczyć z całych sił i nie możesz zarzucać sobie, że nie dałeś z siebie wszystkiego. Jesteśmy uprzywilejowani, iż możemy grać na mundialu.
Rok z mistrzostwami świata ma wpływ na zawodników?
Ludzie tworzą własne filmy. Ostatecznie, jeśli nie rozegrasz udanego sezonu, trudno jest osiągnąć dobrą formę na mundial. Kontuzje to inna historia.
Ludzie tworzą własne filmy. Ostatecznie, jeśli nie rozegrasz udanego sezonu, trudno jest osiągnąć dobrą formę na mundial. Kontuzje to inna historia.
Masz na myśli Messiego?
Kontuzje są częścią sportu. Jeśli przytrafia ci się uraz, musisz się wyleczyć. Kiedy doznajemy kontuzji, ja, Leo, czy ktokolwiek inny, powstaje ogromna debata. Gramy w piłkę nożną, jeśli mamy uraz, to dlatego, że gramy w piłkę nożną. Nie dlatego, iż o siebie nie dbamy czy oszczędzamy się na przyszły wysiłek. Jesteśmy skupieni w 200% na naszym zawodzie i jeśli doznajemy kontuzji, to dlatego, że to jest część futbolu. Nasze życie to wyrzeczenia, mecze, odpoczynek i treningi.
Kontuzje są częścią sportu. Jeśli przytrafia ci się uraz, musisz się wyleczyć. Kiedy doznajemy kontuzji, ja, Leo, czy ktokolwiek inny, powstaje ogromna debata. Gramy w piłkę nożną, jeśli mamy uraz, to dlatego, że gramy w piłkę nożną. Nie dlatego, iż o siebie nie dbamy czy oszczędzamy się na przyszły wysiłek. Jesteśmy skupieni w 200% na naszym zawodzie i jeśli doznajemy kontuzji, to dlatego, że to jest część futbolu. Nasze życie to wyrzeczenia, mecze, odpoczynek i treningi.
Warto się wysilać?
Warto, bo to jest to, co robisz. Boli, gdy ludzie poddają w wątpliwość różne rzeczy. Ty rezygnujesz z wielu przyjemności, by żyć i poświęcać się swojej pracy, a są ludzie, którzy obrzucają cię błotem, mówiąc, że myślisz o mundialu lub doznajesz kontuzji, bo o siebie nie dbasz.
Warto, bo to jest to, co robisz. Boli, gdy ludzie poddają w wątpliwość różne rzeczy. Ty rezygnujesz z wielu przyjemności, by żyć i poświęcać się swojej pracy, a są ludzie, którzy obrzucają cię błotem, mówiąc, że myślisz o mundialu lub doznajesz kontuzji, bo o siebie nie dbasz.
Abstrahując od przyczyn, kontuzja Leo martwi.
Ważne, aby w kluczowym momencie sezonu zawodnicy byli zdrowi, to jest podstawa, żebyśmy potem wszyscy byli zdolni do gry na najwyższym poziomie. To jest to, czego zawsze chcemy, dlatego o siebie dbamy.
Ważne, aby w kluczowym momencie sezonu zawodnicy byli zdrowi, to jest podstawa, żebyśmy potem wszyscy byli zdolni do gry na najwyższym poziomie. To jest to, czego zawsze chcemy, dlatego o siebie dbamy.
Przejdźmy do rotacji... Podobają ci się one?
Ja im więcej gram, tym lepiej się czuje. Wtedy mam lepszy rytm. Jeśli nie gram, następny mecz kosztuje mnie więcej. W tym aspekcie jestem egoistą. Jeśli mogę zagrać 90 meczów w roku, zagram 90. Ale to nie znaczy, że nie trzeba szanować decyzji trenera. Choć zaznaczam, iż ja chcę brać udział w każdym meczu, a moje ciało funkcjonuje na bazie wysiłku.
Ja im więcej gram, tym lepiej się czuje. Wtedy mam lepszy rytm. Jeśli nie gram, następny mecz kosztuje mnie więcej. W tym aspekcie jestem egoistą. Jeśli mogę zagrać 90 meczów w roku, zagram 90. Ale to nie znaczy, że nie trzeba szanować decyzji trenera. Choć zaznaczam, iż ja chcę brać udział w każdym meczu, a moje ciało funkcjonuje na bazie wysiłku.
Niektóre decyzje odnośnie rotacji źle wpłynęły na zawodników,
których one bezpośrednio dotknęły. Niezadowolone miny mogą wpłynąć na
szatnię?
Jeśli ktoś jest niezadowolony, to on ma problem. Ostatecznie to jest sport drużynowy i z szacunku do swoich kolegów nie możesz nigdy się obrażać. Jeśli jesteś niezadowolony, to wtedy futbol staje się dyscypliną indywidualną. W sporcie zespołowym trener podejmuje decyzje, które powinieneś zaakceptować, niezależnie od tego, czy ci się podobają czy nie.
Jeśli ktoś jest niezadowolony, to on ma problem. Ostatecznie to jest sport drużynowy i z szacunku do swoich kolegów nie możesz nigdy się obrażać. Jeśli jesteś niezadowolony, to wtedy futbol staje się dyscypliną indywidualną. W sporcie zespołowym trener podejmuje decyzje, które powinieneś zaakceptować, niezależnie od tego, czy ci się podobają czy nie.
Jak tak tego słucham, to wydaje się proste.
Jak podpisują z tobą kontrakt, to nikt nie daje ci gwarancji, że będziesz grał. Zapewniają cię, iż będziesz pracował, by pokazać swój najwyższy poziom, ale nikt ci nie gwarantuje gry.
Jak podpisują z tobą kontrakt, to nikt nie daje ci gwarancji, że będziesz grał. Zapewniają cię, iż będziesz pracował, by pokazać swój najwyższy poziom, ale nikt ci nie gwarantuje gry.
Czujesz się doceniony przez klub?
Nie jestem osobą szukającą docenienia w klubie. Staram się, by ludzie, którzy mnie podziwiają i naśladują, byli zadowoleni ze mnie i z tego, co robię. Bo w klubie jest wiele opinii, wiele głów. Jedni są zadowoleni, inni nie. Ważne jest, by drużyna była zadowolona z twojej pracy, żeby trener też był zadowolony, bo ostatecznie to właśnie jest klub.
Nie jestem osobą szukającą docenienia w klubie. Staram się, by ludzie, którzy mnie podziwiają i naśladują, byli zadowoleni ze mnie i z tego, co robię. Bo w klubie jest wiele opinii, wiele głów. Jedni są zadowoleni, inni nie. Ważne jest, by drużyna była zadowolona z twojej pracy, żeby trener też był zadowolony, bo ostatecznie to właśnie jest klub.
A ty jesteś zadowolony?
Dopóki będę częścią klubu, będę go bronił, jakbym się tu urodził, wychował, bo taka jest moja filozofia, to mój sposób myślenia. Jednak w futbolu, jak w życiu, człowiek też się zużywa i trzeba uszanować podjęte decyzje.
Dopóki będę częścią klubu, będę go bronił, jakbym się tu urodził, wychował, bo taka jest moja filozofia, to mój sposób myślenia. Jednak w futbolu, jak w życiu, człowiek też się zużywa i trzeba uszanować podjęte decyzje.
Podaj przykład.
Wydaje się, że jak klub pomija jakiegoś zawodnika, to nic się nie dzieje, ale jeśli ty chcesz odejść, to okazuje się, iż jesteś chciwy. A tak nie jest. Chcesz spróbować nowych rzeczy, szukasz innych wyzwań. Motywacją człowieka są wyzwania. Trzeba okazać szacunek zarówno, gdy klub nie chce na ciebie liczyć, jak i kiedy to ty chcesz odejść.
Wydaje się, że jak klub pomija jakiegoś zawodnika, to nic się nie dzieje, ale jeśli ty chcesz odejść, to okazuje się, iż jesteś chciwy. A tak nie jest. Chcesz spróbować nowych rzeczy, szukasz innych wyzwań. Motywacją człowieka są wyzwania. Trzeba okazać szacunek zarówno, gdy klub nie chce na ciebie liczyć, jak i kiedy to ty chcesz odejść.
A Barça zaoferowała ci przedłużenie kontraku?
Mam umowę do 30 czerwca 2016, nie do 2015, jest opcja przedłużenia o rok.
Mam umowę do 30 czerwca 2016, nie do 2015, jest opcja przedłużenia o rok.
Od czego zależy ta opcja dodatkowego roku?
Są pewne cele.
Są pewne cele.
Trudne do osiągnięcia?
Nie, jednak to też nie jest rzecz, która mnie martwi, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć w tym klubie. Ludzie mogą nie być zadowoleni z twojej postawy albo ty nie będziesz zadowolony z klubu i poszukasz alternatyw. Trzeba wycisnąć jak najwięcej z lat piłkarskiej kariery, z każdego dnia. Nie odebrałbym tego źle, gdyby pewnego dnia klub powiedział mi, że już na mnie nie liczy. Nic się nie dzieje. To życie, nasze życie, taki dzień nadejdzie. I trzeba żyć dalej.
Nie, jednak to też nie jest rzecz, która mnie martwi, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć w tym klubie. Ludzie mogą nie być zadowoleni z twojej postawy albo ty nie będziesz zadowolony z klubu i poszukasz alternatyw. Trzeba wycisnąć jak najwięcej z lat piłkarskiej kariery, z każdego dnia. Nie odebrałbym tego źle, gdyby pewnego dnia klub powiedział mi, że już na mnie nie liczy. Nic się nie dzieje. To życie, nasze życie, taki dzień nadejdzie. I trzeba żyć dalej.
Zakończenie kariery w Barcelonie jest przecenione?
To nie jest to, o czym myślę, ponieważ chcę zakończyć karierę tam, gdzie ją rozpocząłem, w Bahia. Tam, gdzie dano mi szansę. Byłbym hipokrytą, gdybym powiedział, że zakończę moją karierę tutaj, bo tego nie rozważam. Myślę o tym, by grać tu przez tyle lat, ile będę mógł, ale na pewno nie zakończę tutaj kariery.
To nie jest to, o czym myślę, ponieważ chcę zakończyć karierę tam, gdzie ją rozpocząłem, w Bahia. Tam, gdzie dano mi szansę. Byłbym hipokrytą, gdybym powiedział, że zakończę moją karierę tutaj, bo tego nie rozważam. Myślę o tym, by grać tu przez tyle lat, ile będę mógł, ale na pewno nie zakończę tutaj kariery.
Źródło: Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz