Zubizarreta będzie stał na czele obszaru sportowego Barçy do
30 czerwca 2016 roku, czyli do końca mandatu zarządu Sandro Rosella.
Umowa pomiędzy obiema stronami może zostać podpisana w najbliższych
tygodniach. Intencją klubu jest, by stało się to przed Bożym
Narodzeniem. W ten sposób dyrektor sportowy będzie mógł spokojnie
planować kolejny sezon i badać rynek w poszukiwaniu zimowych wzmocnień.
Klub i Zubizarreta pokonali wiele przeciwności przed osiągnięciem
porozumienia. Jedną z nich był sceptycyzm części zarządu co do
pozostania byłego bramkarza na stanowisku dyrektora sportowego.
Drugim problemem napotkanym po drodze był zamiar pożegnania się z
jego współpracownikami, Albertem Valentínem i Narcísem Julią. By
uspokoić Zubizarretę, rozważającego podanie się do dymisji,
postanowiono, że Valentín i Julià jednak pozostaną w Barcelonie. Teraz
wątpliwości zarządu i Zubizarrety są już przeszłością. Dyrekcja niemal
zgodnie twierdzi, że Bask powinien kontynuować pracę na swoim
stanowisku.
Wola obu stron jest bardzo jasna: Zubi zostanie w klubie do
końca mandatu Sandro Rosella. Prezydent zawsze podkreślał, że nie ma
zamiaru podpisywać kontraktów dłuższych niż do 2016 roku, wyjątkiem są
kluczowi zawodnicy, jak Messi (umowa do 2018 roku), czy Iniesta, który
wkrótce złoży podpis pod nowym porozumieniem. Kontrakt Zubizarrety
wygasa 30 czerwca 2014 roku, ale jego przedłużenie o dwa sezony jest
niemal pewne. Andoni cieszy się zaufaniem Sandro Rosella i będzie w
klubie tak długo, jak prezydent.
Kolejnym detalem, który opóźnił nieco osiągnięcie porozumienia są
priorytety samego Zubizarrety, który wolał najpierw zająć się
przedłużeniem umów Gerarda Piqué i Andrésa Iniesty, dwóch filarów Barçy.
Jeśli nic się nie zmieni, w najbliższych miesiącach złożą oni podpisy
pod nowymi kotraktami.
Z kolei Barça przekazała Zubiemu, że są to dwie równoległe sprawy i
negocjacje umów Iniesty i Piqué wcale nie kolidują z przedłużeniem jego
własnej umowy.
Prezydent jest szczególnie zadowolony z pracy Zubizarrety od momentu,
w którym dolączył do obszaru sportowego, krótko po zwycięstwie Rosella w
wyborach. Dlatego Sandro chce, by Andoni towarzyszył mu w ciągu całej
przygody w katalońskim klubie.
Źródło: Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz