Dziś w wieku 82 lat zmarł hiszpański piosenkarz, Manolo Escobar. Urodził się w Andaluzji, a od 1968 roku był socio FC Barcelony i zawsze publicznie mówił o swoim zamiłowaniu do katalońskiego klubu. 1 grudnia 2012 roku Sandro Rosell wręczył mu Złote i Brylantowe Insygnia.
Jakiś czas później piosenkarz udzielił wywiadu dla Revista Barca. - Jestem wielkim fanatykiem. Mój agent i przyjaciel Gabriel García zawsze mi przypomina, że kiedy trenerem był Udo Lattek i przegraliśmy mistrzostwo w ostatniej kolejce, ja występowałem w Barcelonie. Zaśpiewałem perfekcyjnie pierwszą część, a kiedy Barça przegrała, nie mogłem wydobyć z siebie głosu. Ja w to nie wierzę, ale on mówi, że było okropnie - powiedział Escobar.
Ten znakomity barcelonista przeżył też chwile magiczne, jak np. finał Ligi Mistrzów w Paryżu w 2006 roku lub ten w Rzymie trzy lata później. - Widziałem, jak Barça robi to wszystko, co ja chciałem - przyznał piosenkarz w wywiadzie udzielonym w zeszłym roku.
Muzyczny idol
Od kilku lat piosenkarz ciężko chorował, jednak to nie przeszkodziło mu w regularnych występach aż do września tego roku. W całym swoim życiu Manolo Escobar wydał 80 płyt, zagrał w około 20 filmach, brał też udział w programach telewizyjnych.
Źródło: FCBarcelona.cat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz