Fernando Teixeira Vitienes, który prowadził mecz Barçy z
Valladolid, zignorował dwa oczywiste faule na Neymarze w polu karnym.
Pierwszy z nich miał miejsce w 31. minucie przy wyniku 1:1.
Brazylijski napastnik wbiegł w pole karne, a Peña zatrzymał go,
podstawiając mu nogę. Neymar upadł na ziemię, jednak nieoczekiwanie
Teixeira Vitienes nie wskazał na wapno. Ku rozpaczy piłkarzy Barçy,
którzy byli blisko tej akcji, a także trenera Martino, ani arbiter
główny, ani jego asystent, nie zauważyli przewinienia.
Największe zdenerwowanie przyszło jednak w minucie 76., kiedy Rueda
jeszcze bardziej skomplikował wieczór sędziemu. Kiedy Neymar mijał dwóch
obrońców i kierował się w stronę linii końcowej, by poszukać
dośrodkowania, obrońca Valladolid kopnął go w okolice piszczela.
Również
przy tej sytuacji gwizdek sędziego milczał. Po raz kolejny Teixeira
Vitienes pominął ewidentny faul i pozwolił kontynuować grę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz