wtorek, 22 października 2013

Spotkanie Guardioli i Vilanovy

Wczoraj w południe Pep Guardiola przyleciał z Monachium do Barcelony, by kilka godzin później spotkać się w swoim domu z Tito Vilanovą.
W okolicach godziny 12:00 Pep Guardiola zameldował się na barcelońskim lotnisku El Prat. Trener Bayernu przyleciał prywatnym samolotem i z portu lotniczego udał się do swojego domu, gdzie czekał na Tito Vilanovę. Kilka godzin później Tito zaparkował swoje Porsche Cayenne przed domem Guardioli i wszedł do środka, by porozmawiać o przeszłości i wyjaśnić pewne kwestie.
O 18:30 spotkanie dobiegło końca. Vilanova opuścił dom Guardioli, a trener Bayernu pięć minut później zrobił to samo. Kierowca zawiózł go na lotnisko El Prat, gdzie Pep wsiadł na pokład czekającego na niego samolotu i wrócił do stolicy Bawarii.
Po odejściu Guardioli z klubu, co miało miejsce w 2012 roku, funkcję pierwszego trenera przejął jego dotychczasowy zastępca, Tito Vilanova. Ich relacje pogorszyły się do tego stopnia, że gdy obaj panowie przebywali w Nowym Jorku (Pep tam mieszkał, a Tito przechodził leczenie), nie doszło do spotkania dwóch dawnych przyjaciół.
Latem tego roku Pep stwierdził, że do spotkania nie doszło z winy Vilanovy. Tito odpowiedział kilka dni później, mówiąc, że gdy potrzebował przyjaciela w trudnych czasach, ten nie był przy nim.    
Nie wiemy o czym rozmawiali wczoraj obaj panowie. Mamy jednak nadzieję, że topór wojenny został zakopany.
Źródło: Mundo Deportivo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz