niedziela, 13 października 2013

Piqué potrzebuje odpoczynku

Jednym z wielkich zmartwień Gerardo Martino od momentu przybycia do Barcelony jest zarządzanie wysiłkiem swoich zawodników. Argentyński trener przy ustalaniu składu bierze pod uwagę, ile dany piłkarz ma rozegranych minut, zarówno w klubie, jak i w reprezentacji.
Piqué potrzebuje odpoczynku
Jednym z tych, którzy do tej pory byli nie do ruszenia, grając we wszystkich ośmiu meczach ligowych i dwóch w Lidze Mistrzów, jest Gerard Piqué. Jednak po przerwie reprezentacyjnej ta sytuacja może ulec zmianie i kataloński stoper prawdopodobnie po raz pierwszy w tym sezonie usiądzie na ławce.

Powodem, dla którego Gerard może doświadczyć na własnej skórze rotacji stosowanych przez Martino, jest to, że piątkowy mecz z Białorusią zakończył utykając. Zawodnik miał problemy z wytrzymaniem rytmu spotkania do tego stopnia, że Vicente del Bosque nakazał rozgrzewać się Iñigo Martínezowi. 
Gerard zdołał dograć mecz do końca, jednak opuścił stadion kulejąc. Lekarze reprezentacji stwierdzili, że to nic poważnego i tłumaczyli jego bóle w okolicy łonowej wysiłkiem, jaki włożył w to spotkanie. 
Kiedy del Bosque kazał grać trójką obrońców, wychowanek Barcelony musiał pokryć spory obszar. Czasem był nawet jedynym stoperem, gdy Arbeloa, a przede wszystkim Sergio Ramos, podłączali się do ataków.
Piqué był ważnym zawodnikiem w tym meczu, bo to on wywalczył piłkę przed golem Xaviego. 
Stoper po końcowym gwizdku szybko oddał się w ręce fizjoterapeutów reprezentacji, którzy niejednokrotnie okazywali się cudotwórcami. Piłkarze w nocy wrócili do Las Rozas, a wczoraj mieli dzień wolny na odzyskanie sił. Dziś wrócą do treningów, ale to jutro okaże się, czy Piqué będzie w stanie zagrać w meczu z Gruzją, w którym Hiszpania potrzebuje remisu, by zapewnić sobie bilet na mistrzostwa świata w Brazylii.

Jakakolwiek by nie była decyzja del Bosque, biorąc pod uwagę kryteria, jakie stosuje Martino w podobnych przypadkach, można stwierdzić, że w sobotnim spotkaniu z Osasuną Piqué raczej nie zagra. Argentyński trener ma już wystarczająco dużo stoperów, by mógł stosować rotacje również na tej pozycji, tak samo jak to czyni w pomocy czy w ataku. Mascherano i Puyol powinni być już do dyspozycji trenera, więc Martino będzie miał w czym wybierać, bo i Bartra prezentuje się ostatnio przyzwoity poziom.

Tata postara się, by Piqué mógł szybko wrócić do gry, bo jest podstawym zawodnikiem w obronie Barçy. Jego udział w tak ważnych meczach, jak z Milanem na San Siro, czy El Clásico na Camp Nou, nie podlega dyskusji. Martino nie może zostać bez takiego zawodnika, jak wychowanek Barcelony. W zeszłym sezonie z powodu kontuzji Gerarda ominął jeden mecz z Realem i drużyna wyraźnie to odczuła. Na jego pozycji wystąpił Adriano i Katalończycy z trudem wywalczyli remis (2:2).
Źródło: Sport.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz