Świetna postawa Cesca Fábregasa spowodowana jest między innymi rozmową z nowym trenerem Barcelony, Gerardo Martino.
Zmiana trenera zawsze wiąże się z niepewnością. Barcelona przeżyła to
w lipcu bieżącego roku, gdy ze stanowiska zrezygnował Tito Vilanova i
zastąpił go Gerardo Martino. Piłkarze nie znali jego planów i nie
wiedzieli, jaką rolę przewidział dla nich w zespole.
Zawodnikiem, który miał najwięcej znaków zapytania, był Cesc
Fàbregas. W lecie piłkarz otrzymał lukratywną ofertę od Manchesteru
United, ale postanowił ją odrzucić, marząc o sukcesach w
bordowo-granatowej koszulce. O słuszności tej decyzji przekonał się po
rozmowie z Martino, który całkowicie zaufał urodzonemu w Arenys de Mar
piłkarzowi.
W wywiadzie dla Sportu Fábregas wyjaśnił, jak czuł się po ogłoszeniu
nazwiska nowego szoleniowca. „Kiedy przychodzi nowy trener, wszyscy
gracze czekają na jego dyspozycje. Nie wiadomo, czy twoja gra spodoba
się trenerowi, czy też nie. Piłka nożna każdego dnia przynosi zmianę” –
powiedział 26-latek.
Cesc dodał, że znacznie lepiej poczuł się po konferencji Martino,
który w samych superlatywach wypowiadał się na temat pomocnika. „Byłem
na wakacjach na Sardynii. Przeczytałem w prasie, że Martino bardzo
ciepło wypowiadał się na mój temat. Jednoznacznie odrzucił możliwość
mojego odejścia, mówiąc, że jestem ważną częścią zespołu. Te słowa
dodały mi pewności siebie”.
„Po meczu o Puchar Gampera Martino podszedł do mnie i powiedział, że
chce, bym był taki jak w Arsenalu. Jego zdaniem byłem nieco przygaszony,
a gracz tego pokroju nie może postępować w ten sposób. Poprosił mnie,
żebym pokazał swoją najlepszą wersję” – powiedział Cesc, dodając, że ani
Vilanova, ani Guardiola nie przywiązywali tak dużej uwagi do
indywidualnych rozmów z piłkarzami.
Słowa Martino poruszyły zawodnika. „Dodał mi otuchy, wlał we mnie
pewność siebie. To podstawowa kwestia, by trener mówił mi o własnym
rozwoju, który ma przynieść korzyść drużynie. Tata dał mi więcej
możliwości i jak na razie wszystko podąża w dobrym kierunku”.
Źródło: Sport.es
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz