poniedziałek, 14 października 2013

Martino do Cesca: Bądź taki jak w Arsenalu

Świetna postawa Cesca Fábregasa spowodowana jest między innymi rozmową z nowym trenerem Barcelony, Gerardo Martino.
  El Tata Martino se abraza a Xavi y no se olvida de darle un toque cariñoso a Cesc Fàbregas
Zmiana trenera zawsze wiąże się z niepewnością. Barcelona przeżyła to w lipcu bieżącego roku, gdy ze stanowiska zrezygnował Tito Vilanova i zastąpił go Gerardo Martino. Piłkarze nie znali jego planów i nie wiedzieli, jaką rolę przewidział dla nich w zespole.
Zawodnikiem, który miał najwięcej znaków zapytania, był Cesc Fàbregas. W lecie piłkarz otrzymał lukratywną ofertę od Manchesteru United, ale postanowił ją odrzucić, marząc o sukcesach w bordowo-granatowej koszulce. O słuszności tej decyzji przekonał się po rozmowie z Martino, który całkowicie zaufał urodzonemu w Arenys de Mar piłkarzowi.
W wywiadzie dla Sportu Fábregas wyjaśnił, jak czuł się po ogłoszeniu nazwiska nowego szoleniowca. „Kiedy przychodzi nowy trener, wszyscy gracze czekają na jego dyspozycje. Nie wiadomo, czy twoja gra spodoba się trenerowi, czy też nie. Piłka nożna każdego dnia przynosi zmianę” – powiedział 26-latek.

Cesc dodał, że znacznie lepiej poczuł się po konferencji Martino, który w samych superlatywach wypowiadał się na temat pomocnika. „Byłem na wakacjach na Sardynii. Przeczytałem w prasie, że Martino bardzo ciepło wypowiadał się na mój temat. Jednoznacznie odrzucił możliwość mojego odejścia, mówiąc, że jestem ważną częścią zespołu. Te słowa dodały mi pewności siebie”.

„Po meczu o Puchar Gampera Martino podszedł do mnie i powiedział, że chce, bym był taki jak w Arsenalu. Jego zdaniem byłem nieco przygaszony, a gracz tego pokroju nie może postępować w ten sposób. Poprosił mnie, żebym pokazał swoją najlepszą wersję” – powiedział Cesc, dodając, że ani Vilanova, ani Guardiola nie przywiązywali tak dużej uwagi do indywidualnych rozmów z piłkarzami.
Słowa Martino poruszyły zawodnika. „Dodał mi otuchy, wlał we mnie pewność siebie. To podstawowa kwestia, by trener mówił mi o własnym rozwoju, który ma przynieść korzyść drużynie. Tata dał mi więcej możliwości i jak na razie wszystko podąża w dobrym kierunku”.
Źródło: Sport.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz