czwartek, 24 października 2013

Gerardo Martino i Carlo Ancelotti nigdy nie przegrali klasyku

Gerardo Martino i Carlo Ancelotti już w sobotę rozegrają swojego pierwszego klasyka Barça-Madryt. Nie będzie to jednak ich pierwszy mecz ligowy o maksymalnym poziomie rywalizacji. Szkoleniowiec Azulgrany rozegrał już cztery w Paragwaju, a trener Królewskich w sumie siedem podczas pracy we Włoszech i Francji. Żaden z nich nigdy nie przegrał tych spotkań.
  Martino i Ancelotti mai han perdut un superclàssic. Aquest dissabte en viuran un més
Bez klasyka w Argentynie
Gerardo Martino mógł cieszyć się rywalizacją pomiędzy Newell's Old Boys i Rosario Central jako zawodnik, ale nigdy jako trener. W sezonie 2012/13, kiedy prowadzi drużynę swojego życia, wielki rywal klubu Newell's grał wówczas w Primera B Nacional.
Argentyński trener ma w swoim dorobku mecze wielkiego kalibru, jak na przykład pojedynki z Platense przeciwko Argentinos Junior albo z Colón przeciwko Unión. Jednak żaden z nie ma takiego znaczenia jak klasyk kraju czyli mecz River Plate z Boca Juniors.

Niepokonany w Paragwaju
Trzeba cofnąć się do roku 2004, aby znaleźć klasyki rozegrane pod wodzą Gerardo Martino. Był to czas, kiedy zasiadał on na ławce trenerskiej Cerro Porteño. Zremisował wówczas 1:1 dwa klasyki przeciwko Olimpii w turnieju Apertura 2004, a w turnieju Clausura 2004 roku dwa wygrał: 3-1 w domu i 0-1 na wyjeździe. Klub Cerro Porteño pod jego wodzą wygrał wtedy obydwa turnieje i automatycznie został mistrzem ligi paragwajskiej.

Trzy wygrane i jeden remis we Włoszech
Carlo Ancelotti także nie miał okazji, aby przeżyć klasyka z perspektywy zawodnika. Ten były piłkarz Parmy, Romy i AC Milan, nigdy nie zagrał w pojedynku Inter-Juventus, czyli w meczu maksymalnej rywalizacji we Włoszech. Zrobił to jednak jako trener. Pomiędzy rokiem 1999, a 2001 Ancelotti pokierował drużyną w czterech klasykach Serie A z bilansem trzech zwycięstw (1:0, 1:2 w sezonie 1999/00 oraz 3:1 w sezonie 2000/01) i jednym remisem (2:2 w sezonie 2000/01).

Niezawodny we Francji
Bez klasyków jako trener AC Milanu i Chelsea, Ancelotti musiał poczekać ponad dziesięć lat na kolejne wielkie emocje związane z klasykami. Było to we Francji, kiedy był trenerem PSG, gdzie wylądował w styczniu 2012 roku i pokonał wtedy Olympique Marsylia 2:1. W kolejnym sezonie zremisował z wielkim rywalem dzięki dwóm golom Ibrahimovica (2:2) oraz zwyciężył na własnym stadionie Parc des Princes (2:0).
Już w najbliższą sobotę na Camp Nou ewentualny remis przedłuży passę bez przegranej w klasykach dla obu trenerów. Z kolei wygrana Azulgrany lub Królewskich zakończy pozytywny bilans wyników w klasykach dla jednego z nich.
Źródło: FCBarcelona.cat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz