Marc Bartra wykorzystał okazję, jaką przyniosły mu kontuzje
Mascherano i Puyola. Po przerwie reprezentacyjnej wracają rozgrywki
ligowe i teraz okaże się, czy dobre występy pomogą mu zadomowić się w
wyjściowej jedenastce na dłużej.
El Periódico: Jak podsumowujesz dotychczasowy okres?
Marc Bartra: Na tę chwilę jest bardzo dobrze. Patrząc z perspektywy zespołu, lepiej być nie może, wskazują na to statystyki. Osobiście na początku rozgrywek nie odgrywałem większej roli, skupiłem się na solidnym trenowaniu, by być gotowym, kiedy będę potrzebny. Teraz po występach w ostatnich meczach jestem szczęśliwy z tego prezentu, jaki otrzymałem za 12 lat spędzone w Barcelonie.
Marc Bartra: Na tę chwilę jest bardzo dobrze. Patrząc z perspektywy zespołu, lepiej być nie może, wskazują na to statystyki. Osobiście na początku rozgrywek nie odgrywałem większej roli, skupiłem się na solidnym trenowaniu, by być gotowym, kiedy będę potrzebny. Teraz po występach w ostatnich meczach jestem szczęśliwy z tego prezentu, jaki otrzymałem za 12 lat spędzone w Barcelonie.
Pierwsza drużyna to nie jest ścieżka usłana różami. Jednak w młodszych kategoriach wiekowych zawsze grałeś.
Przeżyłem dość ciężkie momenty, bo piłkarz chce być protagonistą, dostawać minuty, a w ubiegłym roku i na początku tego miałem z tym problemy. To mnie wzmocniło, stałem się dojrzalszy. Czułem wsparcie od moich kolegów, a także od kibiców w dniu mojego powrotu, w meczu z Ajaxem.
Przeżyłem dość ciężkie momenty, bo piłkarz chce być protagonistą, dostawać minuty, a w ubiegłym roku i na początku tego miałem z tym problemy. To mnie wzmocniło, stałem się dojrzalszy. Czułem wsparcie od moich kolegów, a także od kibiców w dniu mojego powrotu, w meczu z Ajaxem.
To były tak ciężkie chwile, że myślałeś o odejściu?
Nigdy nie widziałem się w innej koszulce niż koszulka Barçy. Były momenty, w których myślałem, że nie spełnię swojego marzenia o odnoszeniu sukcesów w tym klubie, ale nie były one tak intensywne, by myśleć o założeniu innego trykotu.
Nigdy nie widziałem się w innej koszulce niż koszulka Barçy. Były momenty, w których myślałem, że nie spełnię swojego marzenia o odnoszeniu sukcesów w tym klubie, ale nie były one tak intensywne, by myśleć o założeniu innego trykotu.
Siedzenie każdego tygodnia na ławce lub na trybunach może zniechęcić.
Jasne, ale wiem, że aby triumfować, trzeba mieć dużo cierpliwości. Miałem ją w zeszłym roku i mam ją teraz.
Jasne, ale wiem, że aby triumfować, trzeba mieć dużo cierpliwości. Miałem ją w zeszłym roku i mam ją teraz.
Gdzie są granice tej cierpliwości?
Tego nie wiem. To też zależy od tego, jak trenujesz, jak gra zespół i czy widzisz siebie tak, jak widzą cię koledzy. Gdybym od początku widział, że się nie nadaję, powiedziałbym sobie: „Marc, tutaj nic nie zdziałasz". A tego nie zrobiłem, wręcz przeciwnie, widziałem, że jestem w stanie grać na odpowiednim poziomie.
Tego nie wiem. To też zależy od tego, jak trenujesz, jak gra zespół i czy widzisz siebie tak, jak widzą cię koledzy. Gdybym od początku widział, że się nie nadaję, powiedziałbym sobie: „Marc, tutaj nic nie zdziałasz". A tego nie zrobiłem, wręcz przeciwnie, widziałem, że jestem w stanie grać na odpowiednim poziomie.
Kiedy trenowałeś, widziałeś się w pierwszym składzie?
Tak, widziałem się w pierwszym składzie. Tak powinien myśleć piłkarz, który aspiruje do pierwszej jedenastki. Widziałem, że mogę grać na takim poziomie jak zespół.
Tak, widziałem się w pierwszym składzie. Tak powinien myśleć piłkarz, który aspiruje do pierwszej jedenastki. Widziałem, że mogę grać na takim poziomie jak zespół.
Mascherano i Puyol wkrótce wrócą. Czy w Pampelunie znowu
nastanie dla ciebie zima (wywiad przeprowadzony przed meczem z Osasuną -
przyp. red.)?
Nie zastanawiam się zbytnio nad przyszłością. Czy zagram w pierwszym składzie czy nie, moje myślenie się nie zmienia: chodzi o bycie wytrwałym, utrzymywanie formy fizycznej i dawanie trenerowi tego, o co mnie poprosi. Już widział, że może mi zaufać. Cokolwiek się stanie, będzie wiele spotkań w lidze, Lidze Mistrzów, dojdzie do tego Puchar Króla... Ktokolwiek nie zagra w tej drużynie, poziom będzie ten sam i to mnie bardzo uspokaja.
Nie zastanawiam się zbytnio nad przyszłością. Czy zagram w pierwszym składzie czy nie, moje myślenie się nie zmienia: chodzi o bycie wytrwałym, utrzymywanie formy fizycznej i dawanie trenerowi tego, o co mnie poprosi. Już widział, że może mi zaufać. Cokolwiek się stanie, będzie wiele spotkań w lidze, Lidze Mistrzów, dojdzie do tego Puchar Króla... Ktokolwiek nie zagra w tej drużynie, poziom będzie ten sam i to mnie bardzo uspokaja.
Wierzyłeś, że możesz grać w pierwszym składzie, a teraz uwierzyli w to również ludzie...
Tak. Były niepewności, wątpiono, że będę mógł grać na poziomie, być może koledzy lub nowy trener też w to wątpili. Te mecze posłużyły dokładnie temu, by wszyscy mnie poznali i zobaczyli, co jestem w stanie zrobić, mając na uwadze, że mogę się jeszcze poprawić.
Tak. Były niepewności, wątpiono, że będę mógł grać na poziomie, być może koledzy lub nowy trener też w to wątpili. Te mecze posłużyły dokładnie temu, by wszyscy mnie poznali i zobaczyli, co jestem w stanie zrobić, mając na uwadze, że mogę się jeszcze poprawić.
Zmazałeś plamę z meczu z Bayernem? Wskazywano ciebie jako jednego z winnych za tą katastrofę.
Tak, być może tak. W zeszłym roku grałem w ważnych spotkaniach bez rytmu meczowego. A kiedy nie wygrywasz, to zawsze szuka się winnych. Tak samo jak na stadionie Celticu. Tam też grałem i przegraliśmy.
Tak, być może tak. W zeszłym roku grałem w ważnych spotkaniach bez rytmu meczowego. A kiedy nie wygrywasz, to zawsze szuka się winnych. Tak samo jak na stadionie Celticu. Tam też grałem i przegraliśmy.
Tegoroczny mecz z Celtikiem nie był dużo lepszy, jednak wygraliście.
Dokładnie, brakowało nam tylko skuteczności pod bramką. Schodziliśmy sfrustrowani, ale tym razem szybko usunęliśmy drzazgę. Wszystko idzie ku lepszemu.
Dokładnie, brakowało nam tylko skuteczności pod bramką. Schodziliśmy sfrustrowani, ale tym razem szybko usunęliśmy drzazgę. Wszystko idzie ku lepszemu.
Jak Martino udowodnił, że ma do ciebie zaufanie?
Na przykład tak, że tuż po przyjściu powiedział nam, że nie kupimy stopera, że ufa tym, którzy są. Ja uważałem tak samo. Wtedy pomyślałem: będziemy intensywnie trenować, żeby trener zobaczył, że ma rację. Czas pokazał, że miał. Wyniki o tym mówią.
Na przykład tak, że tuż po przyjściu powiedział nam, że nie kupimy stopera, że ufa tym, którzy są. Ja uważałem tak samo. Wtedy pomyślałem: będziemy intensywnie trenować, żeby trener zobaczył, że ma rację. Czas pokazał, że miał. Wyniki o tym mówią.
Zgodziłeś się na rolę czwartego stopera z czterech.
Wtedy Puyol był kontuzjowany, a trzeba było przypuszczać, że Mascherano i Piqué któregoś dnia będą musieli odpocząć. Nie myślałem w ten sposób, że mam czekać na ich uraz, tylko że powinienem sprowokować taką sytuację, bym zagrał. To prawda, że ostatecznie zagrałem z powodu kontuzji, ale gdybym nie trenował wytrwale, może szansa by nie nadeszła.
Wtedy Puyol był kontuzjowany, a trzeba było przypuszczać, że Mascherano i Piqué któregoś dnia będą musieli odpocząć. Nie myślałem w ten sposób, że mam czekać na ich uraz, tylko że powinienem sprowokować taką sytuację, bym zagrał. To prawda, że ostatecznie zagrałem z powodu kontuzji, ale gdybym nie trenował wytrwale, może szansa by nie nadeszła.
To, że w zeszłym roku ustawiono Adriano na środku obrony, zamiast skorzystać z ciebie, było ciosem?
Nie był to cios. Nie mam Tito nic do zarzucenia, wręcz przeciwnie, bo dzięki niemu zostałem zawodnikiem pierwszej drużyny.
Nie był to cios. Nie mam Tito nic do zarzucenia, wręcz przeciwnie, bo dzięki niemu zostałem zawodnikiem pierwszej drużyny.
No ale poczułeś się wtedy źle.
Poczułem się źle, ale to był pierwszy rok Tito, normalne było, że zaufał komuś z większym doświadczeniem.
Poczułem się źle, ale to był pierwszy rok Tito, normalne było, że zaufał komuś z większym doświadczeniem.
Na treningach uczysz się więcej od obrońców czy od napastników, z którymi się mierzysz?
Od jednych i drugich. Codzienna praca z najlepszymi na świecie cię hartuje. Trenujesz, ale jednocześnie z nimi rywalizujesz. Jesteś otoczony dobrymi zawodnikami, ty też stajesz się lepszy. Jestem im bardzo wdzięczny. Nie zdając sobie z tego sprawy, pozwalają mi się rozwijać.
Od jednych i drugich. Codzienna praca z najlepszymi na świecie cię hartuje. Trenujesz, ale jednocześnie z nimi rywalizujesz. Jesteś otoczony dobrymi zawodnikami, ty też stajesz się lepszy. Jestem im bardzo wdzięczny. Nie zdając sobie z tego sprawy, pozwalają mi się rozwijać.
Jako że jesteś obrońcą, łatwiej jest zatrzymać Messiego czy Neymara?
Nie wiedziałbym, co odpowiedzieć. Obaj są bardzo szybcy. Ich start i zmiana rytmu są niesamowite.
Nie wiedziałbym, co odpowiedzieć. Obaj są bardzo szybcy. Ich start i zmiana rytmu są niesamowite.
Jakie rady ci dają?
Puyol mi udzielił wielu rad. Taktycznych i osobistych. Kiedy nie grałem, zawsze zachęcał mnie do pozytywnego myślenia, żebym podchodził do treningów z większym zapałem. Z Piqué i Masche u boku nabrałem dużego doświadczenia.
Puyol mi udzielił wielu rad. Taktycznych i osobistych. Kiedy nie grałem, zawsze zachęcał mnie do pozytywnego myślenia, żebym podchodził do treningów z większym zapałem. Z Piqué i Masche u boku nabrałem dużego doświadczenia.
Jakie zalety każdego z nich chciałbyś mieć?
Od Puyola chciałbym radość i chęci, jakie ma, gdy zakłada buty i idzie na trening. Jeśli on ma taką ochotę i radość, my powinniśmy mieć dwa razy większą. Gerard zawsze był moim wzorem i podoba mi się jego umiejętność zachowania się w każdej sytuacji. A od Mascherano chciałbym jego wydajność, koncentrację, to jak wyprzedza zawodników.
Od Puyola chciałbym radość i chęci, jakie ma, gdy zakłada buty i idzie na trening. Jeśli on ma taką ochotę i radość, my powinniśmy mieć dwa razy większą. Gerard zawsze był moim wzorem i podoba mi się jego umiejętność zachowania się w każdej sytuacji. A od Mascherano chciałbym jego wydajność, koncentrację, to jak wyprzedza zawodników.
Mówisz, że chcesz odnosić sukcesy w Barcelonie. Czym jest dla ciebie sukces? Gra przez x lat, wygranie x tytułów?
Przykładami są Xavi, Valdés, Puyol, sam Leo, którzy całe życie spędzili w klubie. Jestem tu od dwunastu lat i mam nadzieję, że będę kolejne dwanaście. Skoro udało mi się osiągnąć już pierwsze dwanaście...
Przykładami są Xavi, Valdés, Puyol, sam Leo, którzy całe życie spędzili w klubie. Jestem tu od dwunastu lat i mam nadzieję, że będę kolejne dwanaście. Skoro udało mi się osiągnąć już pierwsze dwanaście...
W czerwcu wygasa ci kontrakt...
Jestem spokojny, ponieważ jest jednomyślność między mną a klubem. Barça chce, żebym został, a ja chcę tego samego. Ocenię sprawy, kiedy pojawią się konkrety.
Jestem spokojny, ponieważ jest jednomyślność między mną a klubem. Barça chce, żebym został, a ja chcę tego samego. Ocenię sprawy, kiedy pojawią się konkrety.
Myślisz czasem, że jesteś uprzywilejowany, patrząc na to, co przeżył Éric, twój brat bliźniak?
Tak. Bardzo to doceniam, ponieważ przypadek mojego brata mnie umocnił i potrafię docenić to, w jakiej sytuacji ja się znalazłem.
Tak. Bardzo to doceniam, ponieważ przypadek mojego brata mnie umocnił i potrafię docenić to, w jakiej sytuacji ja się znalazłem.
W jakim sensie?
Do piętnastego roku życia byliśmy nierozłączni. Robiliśmy to samo: szliśmy do szkoły, na trening, trafiliśmy do Barçy. I nadszedł moment, w którym ta droga się urywa, bo on musi poszukać swojej szansy w Cornelli, gdzie został wypożyczony. To, że ja odniosłem sukces w piłce nożnej, a on na studiach sprawia, że doceniam to, co mam. Dzięki Éricowi. Tą zdolność do rywalizacji zawdzięczam jemu. Sprawił, że jestem silniejszy. Był moim lustrzanym odbiciem.
Do piętnastego roku życia byliśmy nierozłączni. Robiliśmy to samo: szliśmy do szkoły, na trening, trafiliśmy do Barçy. I nadszedł moment, w którym ta droga się urywa, bo on musi poszukać swojej szansy w Cornelli, gdzie został wypożyczony. To, że ja odniosłem sukces w piłce nożnej, a on na studiach sprawia, że doceniam to, co mam. Dzięki Éricowi. Tą zdolność do rywalizacji zawdzięczam jemu. Sprawił, że jestem silniejszy. Był moim lustrzanym odbiciem.
Mogło być na odwrót...
Prawda. Ale stało się tak, że on rósł bardzo szybko. Był bardzo szczupły i jego kolana nie wytrzymały. Lekarz kazał mu zostawić piłkę nożną na rok. Kończył mecze płacząc z bólu. Kontuzje go osłabiły, zniechęciły i miał problemy, by to zaakceptować w tak młodym wieku.
Prawda. Ale stało się tak, że on rósł bardzo szybko. Był bardzo szczupły i jego kolana nie wytrzymały. Lekarz kazał mu zostawić piłkę nożną na rok. Kończył mecze płacząc z bólu. Kontuzje go osłabiły, zniechęciły i miał problemy, by to zaakceptować w tak młodym wieku.
Za to cierpliwość to jedna z twoich zalet.
Tak, cierpliwość, wytrwałość. Jestem bardzo ambitny i uparty: kiedy ustalę sobie jakiś cel, nie przestaję, dopóki go nie osiągnę. Do tej pory osiągnąłem wszystko, co sobie założyłem.
Tak, cierpliwość, wytrwałość. Jestem bardzo ambitny i uparty: kiedy ustalę sobie jakiś cel, nie przestaję, dopóki go nie osiągnę. Do tej pory osiągnąłem wszystko, co sobie założyłem.
A co jeszcze sobie zakładasz?
Być jak najdłużej w Barcelonie i odnosić sukcesy z tym klubem.
Być jak najdłużej w Barcelonie i odnosić sukcesy z tym klubem.
Dużo mówiło się w Barcelonie o cudownej generacji '87. Ale to pokolenie '91 nie zostaje w tyle.
Pamiętam, że jak byłem młodszy to porównywali to pokolenie Cesca, Piqué, Víctora Vázqueza, Messiego z naszym. Mówili, że są one najlepsze. Z upływem lat obie te generacje spotkały się w pierwszej drużynie: Montoya, Thiago, Cuenca, Tello, Planas, który gra w rezerwach, Oriol Romeu, który teraz gra w Valencii, Richina, Asulin, Pacheco... Mam zdjęcie z drużyny Cadete, na którym jesteśmy ja, Cuenca, Tello, Thiago i Montoya. I jeszcze Riverola. Niemal wszystkim nam udało się zadebiutować w pierwszym zespole.
Pamiętam, że jak byłem młodszy to porównywali to pokolenie Cesca, Piqué, Víctora Vázqueza, Messiego z naszym. Mówili, że są one najlepsze. Z upływem lat obie te generacje spotkały się w pierwszej drużynie: Montoya, Thiago, Cuenca, Tello, Planas, który gra w rezerwach, Oriol Romeu, który teraz gra w Valencii, Richina, Asulin, Pacheco... Mam zdjęcie z drużyny Cadete, na którym jesteśmy ja, Cuenca, Tello, Thiago i Montoya. I jeszcze Riverola. Niemal wszystkim nam udało się zadebiutować w pierwszym zespole.
Ostatni krok jest najtrudniejszy.
Tak, już samo zadebiutowanie jest trudne, a co dopiero utrzymanie się w pierwszym zespole!
Tak, już samo zadebiutowanie jest trudne, a co dopiero utrzymanie się w pierwszym zespole!
Podobno masz osobistego trenera.
Do treningów psychologicznych. Tutaj (w Sant Joan Despi) pracujemy nad taktyką, techniką, strategią i siłą. Kolejnym aspektem, o który trzeba dbać, jest ten psychologiczny. Dlatego, że pozwala ci poprawiać te wszystkie rzeczy, które wymieniłem, a także osobowość. Jakiś czas temu doradzono mi, bym współpracował z taką osobą. Mnie i kilku kolegom. Robiłem to przez rok, bardzo mi się spodobało i zacząłem czytać książki o tej tematyce. Bardzo mi to pomaga, nie tyle w poprawianiu błędów, co w polepszaniu moich zalet.
Do treningów psychologicznych. Tutaj (w Sant Joan Despi) pracujemy nad taktyką, techniką, strategią i siłą. Kolejnym aspektem, o który trzeba dbać, jest ten psychologiczny. Dlatego, że pozwala ci poprawiać te wszystkie rzeczy, które wymieniłem, a także osobowość. Jakiś czas temu doradzono mi, bym współpracował z taką osobą. Mnie i kilku kolegom. Robiłem to przez rok, bardzo mi się spodobało i zacząłem czytać książki o tej tematyce. Bardzo mi to pomaga, nie tyle w poprawianiu błędów, co w polepszaniu moich zalet.
Bardziej ci to pomogło w chwilach dobrych czy złych?
W obu przypadkach. Nawet kiedy wszystko idzie dobrze, jest to przydatne, by utrzymać poziom i wytrwałość.
W obu przypadkach. Nawet kiedy wszystko idzie dobrze, jest to przydatne, by utrzymać poziom i wytrwałość.
A bardziej pomocne jest to na boisku czy poza nim?
Piłkarsko w przypadkach ogromnej presji, a w życiu osobistym w tym, jak traktować ludzi, jak być sobą. Bardzo mi to pomogło w przejściu z Juvenil do Barçy B, a potem do pierwszej drużyny. Idzie mi bardzo dobrze.
Piłkarsko w przypadkach ogromnej presji, a w życiu osobistym w tym, jak traktować ludzi, jak być sobą. Bardzo mi to pomogło w przejściu z Juvenil do Barçy B, a potem do pierwszej drużyny. Idzie mi bardzo dobrze.
Jesteś środkowym obrońcą z duszą środkowego napastnika?
Jestem obrońcą, który uwielbia bronić i który idzie do ataku, jeśli mecz na to pozwala. To nie jest coś, co muszę prowokować, ale jeśli jest okazja i może to przynieść korzyści, a nie problemy, mogę iść do przodu.
Jestem obrońcą, który uwielbia bronić i który idzie do ataku, jeśli mecz na to pozwala. To nie jest coś, co muszę prowokować, ale jeśli jest okazja i może to przynieść korzyści, a nie problemy, mogę iść do przodu.
Martino bardzo cię hamuje?
Mówi mi, że jeśli robię to w sposób kontrolowany, bez straty piłki, to mogę to robić. Zawsze, gdy nie stwarza to zagrożenia. Powinienem starać się, by były linie podania, jeśli ich nie ma, czytając dobrze grę, mogę iść dalej i przekraczać kolejne formacje.
Mówi mi, że jeśli robię to w sposób kontrolowany, bez straty piłki, to mogę to robić. Zawsze, gdy nie stwarza to zagrożenia. Powinienem starać się, by były linie podania, jeśli ich nie ma, czytając dobrze grę, mogę iść dalej i przekraczać kolejne formacje.
Jesteś gotowy, by wrócić na ławkę lub na trybuny?
Jestem przygotowany na wszystko, co może się zdarzyć. W piłce nożnej jest wiele wybojów. Jeśli wcześniej byłem wytrwały i utrzymywałem to zaangażowanie, to teraz, gdy zagrałem, będzie tak samo. Te mecze dały mi satysfakcję, że jestem na poziomie reszty i spokój, by dalej trenować bez spoczywania na laurach.
Jestem przygotowany na wszystko, co może się zdarzyć. W piłce nożnej jest wiele wybojów. Jeśli wcześniej byłem wytrwały i utrzymywałem to zaangażowanie, to teraz, gdy zagrałem, będzie tak samo. Te mecze dały mi satysfakcję, że jestem na poziomie reszty i spokój, by dalej trenować bez spoczywania na laurach.
Źródło: El Periodico
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz