W klubie ze stolicy Katalonii panuje przekonanie, że lepszym ruchem byłoby pozyskanie bramkarza z Europy.
Barcelonismo pogodziło się już z odejściem Valdésa. Víctor zdania nie
zmieni i po sezonie opuści Camp Nou. Z drużyną pożegnać się ma również
Pinto i Barcelona zostanie bez bramkarza.
Od początku bieżącego roku najwięcej mówiło się o transferach Pepe
Reiny i Ter Stegena. Cieszyli się oni większym zainteresowaniem klubu
niż alternatywa na pozycję bramkarza, którą stanowili Guaita i Alves.
Do grona potencjalnych kandydatów dołączył ostatnio grający w
Newell’s Old Boys Nahuel Guzmán. Trener Martino zna go z czasów pracy w
Argentynie i wie, na co stać 27-letniego bramkarza.
Klub już w sierpniu wysłał do Argentyny swoich działaczy, by
obserwowali Guzmána w akcji. Bramkarz charakteryzuje się wysokim
wzrostem (192 cm) i bardzo dobrą grą w pojedynkach jeden na jeden. Gra nogami, co w przypadku Barcelony jest ogromnie ważne.
Bramkarz z Europy cieszy się większą atencją klubu, ale ostatnie
słowo należy do Martino. Na przełomie października i listopada dojdzie
do spotkania z Andonim Zubizarretą, podczas którego obaj panowie wyłożą
argumenty na stół i ustalą linię działania.
Źródło: Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz