Korzystając z przerwy reprezentacyjnej, Tata Martino udał się na miniwakacje. 50-latek wyleciał do Buenos Aires, a
stamtąd dalej do Rosario, gdzie spędzi kilka dni z żoną i dziećmi przed
powrotem do stolicy Katalonii.
Od dnia, gdy podpisał kontrakt z Barcą (26 lipca), nie miał chwili
wytchnienia. Już drugiego dnia był w Oslo, gdzie przywitał się ze swoją
nową drużyną. Potem przyszło
Tournee Pokoju po Izraelu i Palestynie, tournee po Azji, aż skończyło
się na podróżach ligowych do Malagi i Walencji i również do Madrytu w
ramach krajowego superpucharu.
Tata może sobie teraz zrobić przerwę i wrócić do ojczyzny, by spędzić
czas z najbliższymi. Martino wróci do Barcelony jeszcze w tym tygodniu.
Źródło:
Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz