wtorek, 24 września 2013

Sandro Rosell: Tak mamy, że zawsze musimy dyskutować

W dniu, w którym w Barcelonie obchodzone jest świeto La Mercè, prezydent Sandro Rosell tradycyjnie wręczył złote odznaki socios z 50 – letnim stażem. Prezydent podziękował odznaczonym kibicom w Auditori 1899.
Sandro Rosell, durante el acto. | Joan Ignasi Paredes.
Prezydent podkreślił, ze klub ma się „bardzo dobrze pod względem sportowym” i przypomniał, nawiązując do wszystkich profesjonalnych sekcji, że „na początku sezonu klub zdobył już pięć pucharów”. 
Rosell przyznał również, że „pod względem finansowym jest coraz lepiej”, co pozwoli na rozpoczęcie remontu Camp Nou lub budowę nowego stadionu. „Kiedy przybyliśmy, dług wynosił 500 milionów euro. Stopniowo zmniejszamy go do 200 milionów”. Prezydent powiedział, że „pod względem społecznym, brakuje nam jedynie zobaczenia twarzy ludzi w Auditori 1899 do uświadomienia sobie, że klub ma się dobrze i jest stabilny”.

Rosell przypomniał wydarzenia z roku 1963, kiedy obecni na sali socios wstąpili w szeregi członków klubu. „Mieliśmy wówczas poważny kryzys sportowy. Zakończyliśmy rozgrywki na szóstym miejscu, mając osiemnaście punktów straty do lidera. Wyobrażacie to sobie dzisiaj? Spalilibyśmy Camp Nou. To był kryzys, a nie ten dotyczący posiadania piłki, którego nikt nie rozumie”.

Skupiając się na pierwszej drużynie, prezydent przypomniał, że „17 z 25 piłkarzy jest stąd. Oznacza to, że La Masía nadal wydaje owoce”.
Na koniec Rosell odniósł się do debaty, która toczy się wokół stylu gry Barcelony. „Mimo niezwykłej sytuacji klubu, zawsze musimy nad wszystkim dyskutować. Jeśli wygrywamy, musimy dyskutować dlaczego wygrywamy, jeśli przegrywamy, dlaczego przegrywamy. My, Katalończycy, tak mamy. Zawsze tak będzie”.
Źródło: Mundo Deportivo/Sport.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz