We wtorek prezydent Sandro Rosell
wypowiedział się na wiele istotnych dla klubu tematów. Prezydent mówił o
budowie nowego stadionu i potencjalnym sponsorze, którego nazwa mogłaby
być umieszczona w nazwie obiektu, sprawie Cruyffa oraz o kontraktach
Messiego i Iniesty.
Prezydent Barcelony został zapytany o Via Catalana, która przeszła między innymi przez Camp Nou,
przyznał, że społeczeństwo powinno mieć „prawo do wypowiedzenia się”, a
Barça nie jest klubem o zapędach niepodległościowych, tylko katalońską
organizacją, która „zawsze będzie bronić” Katalonii.
Na Barcelona Tribuna, forum promowanym przez
Societat Econòmica Barcelonesa d'Amics del País, Asociación Española de
Directivos (AED) i La Vanguardię, Rosell przyznał, że każda
demokratyczna manifestacja na świecie, niezależnie od powodu, wydaje mu
się „perfekcyjna”.
Prezydent tłumaczył, że z „nieegoistycznego” punktu
widzenia dogodne byłoby zbudowanie nowego stadionu, a nie
modernizowanie Camp Nou, chociaż powtarzał, że ostateczną decyzję
podejmą podczas referendum socios. Rosell wykluczył budowę nowego
stadionu na terenie obecnego ze względu na „trudności techniczne”.
Rosell wyjaśnił, ze klub może podjąć trzy decyzje:
pozostawienie Camp Nou bez zmian, modernizację stadionu lub zbudowanie
nowego obiektu na innym terenie. Prezydent był jednak tajemniczy i nie
zdradził, które rozwiązanie jest jego zdaniem najlepsze. „Będąc bardzo
samolubnym, wolałbym nic nie robić. Ponieważ jeśli coś zrobimy, nadejdą
dni, w których nie będziemy mogli przyjść na Camp Nou. Ponadto, będzie
to nas kosztować pewną sumę. Jeśli miałbym być tylko trochę egoistyczny,
wyremontowałbym obecny stadion, ponieważ nie pozwoli nam na generowanie
20 – 30 milionów euro. Jednak jeśli mam nie być egoistą, chcę nowy
stadion zbudowany od zera”.
Według Rosella, dzięki nowemu stadionowi, klub
mógłby generować rocznie 20 – 30 milionów euro ze względu na włączenie
miejsc VIP, które sprawiłyby, że obiekty Barçy byłyby bardziej
dochodowe. Kataloński klub czeka na konkretne propozycje firm dotyczące
budowy nowego obiektu i z tego powodu nie podaje jeszcze daty
referendum, w którym socios zdecydują o losach stadionu. Rosell przyznał
jednak, że chciałby, żeby odbyło się ono między pierwszym a trzecim
kwartałem 2014 roku.
Referendum zostanie również przeprowadzone, jeśli
klub otrzyma ofertę sponsorską związaną z nazwą stadionu.
„Skonsultowałbym to z socios”, odpowiedział Rosell zapytany o ofertę od
prywatnej firmy.
Sternik klubu przyznał również, że dużo kosztuje go
zjednoczenie kibiców Barçy (była to jedna z jego obietnic wyborczych) i
trudno jest przekonać środowisko zwolenników byłego trenera, Johana
Cruyffa. „Jest wiele osób, które chcą wywierać wpływ od wewnątrz lub z
zewnątrz. Jednoczenie nie jest proste. Wiem, ze jest grupa, którą bardzo
trudno będzie mi zjednoczyć. To cruyffiści”.
Sandro Rosell skomentował także zaproszenie Cruyffa
na środowy obiad zarządu Barcelony z przedstawicielami Ajaksu. „Jako
prezydent Barçy czuję się źle (z tym, że Cruyff nie przyjdzie na obiad),
jako osoba – nie. Wciąż jest legendą barcelonismo i kimś, kto mocno
wpisał się w historię klubu”.
Prezydent poruszył także kwestie czysto sportowe.
Zaprzeczył, że środowisko Leo Messiego kontaktowało się z klubem w celu
poprawy jego kontraktu, po tym, jak w związku z podpisaniem nowej umowy z
Realem Madryt, Cristiano Ronaldo stał się najlepiej opłacanym piłkarzem
świata. „Messi nic nam nie powiedział. Powiadomimy o tym, jeśli to się
stanie. Messi jest z nami szczęśliwy i jest w najlepszym klubie świata.
No news, good news”, zakończył po angielsku prezydent.
Zawodnikiem, który negocjuje z klubem nową umowę
jest Andrés Iniesta. Rosell jest optymistą i uważa, że przedłużenie
kontraktu z piłkarzem nie będzie trudne, ponieważ, jego zdaniem, „wola
obu stron jest bardzo jasna”.
Prezydent zapewnił również, że swoje stanowisko
utrzyma krytykowany ostatnio Andoni Zubizarreta. Choć na Zubiego spadła
fala krytyki za jego działania podczas letniego okienka transferowego, a
przede wszystkim za brak transferu stopera, Rosell powiedział, że jest
on „profesjonalny, uczciwy i pracowity” i „zostanie z nami”.
Na koniec, prezydent pochwalił pracę nowego
trenera, Gerardo Martino. „Zastąpienie najlepszego trenera w historii,
Pepa Guardioli oraz trenera, z którym zaliczono najlepszy sezon w lidze w
historii, Tito Vilanovy, nigdy nie jest łatwe”.
Źródło: AS/Sport
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz