Martín Montoya, dla którego spotkanie z Rayo Vallecano było
pierwszym, które rozegrał w tym sezonie, po meczu krótko skomentował to,
co działo się na boisku.
- Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo ciężki mecz, Rayo to drużyna,
która utrzymuje pressing w ciągu spotkania. My daliśmy radę, graliśmy na
swoim poziomie, wygraliśmy i to się liczy. Teraz trzeba dalej pracować.
Ten wynik doda nam odrobinę spokoju - powiedział obrońca.
- Valdés prawie mnie zabił wzrokiem. To był mój błąd, Víctor nie był w
stanie sięgnąć tej piłki - skomentował sytuację, w której jego podanie
do bramkarza niemal zakończyło się trafieniem samobójczym.
- Widzieliśmy, że boisko jest w złym stanie i powiedzieliśmy sobie,
że musimy grać długie piłki, aby uniknąć komplikacji - odniósł się do
stanu murawy na Vallecas.
- Wszystko jest nadal takie same, ale to prawda, że teraz nie
potrzebujemy 20 podań, by dostać się pod bramkę, czasem wystarczy cztery
czy pięć. To nie jest zmiana stylu, tylko dostosowanie go - dodał.
- Powrót do gry w pierwszym składzie to zaszczyt. Jestem bardzo
zadowolony i staram się wykorzystywać minuty, które daje mi trener.
Muszę nadal pracować - zakończył Montoya.
Źródło: Mundo Deportivo/FCBarcelona.cat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz