Sytuacja szpiegowania Alexisa Sancheza przez Manchester City miała
miejsce tuż przed przenosinami piłkarza z Udinese do Barcelony.
Mike Rigg (ówczesny dyrektor techniczny City, aktualnie pracownik
Queens Park Rangers) oraz Barry Hunter (aktualnie członek sztabu
Liverpoolu) zajmowali się wyczerpującym śledzeniem Alexisa, po którym
opracowali aż 56-stronicowy raport.
Obaj panowie podążali krok w krok za Chilijczykiem. W pewnych momentach
udawali łowców autografów, w celu poznania charakteru piłkarza i
zobaczenia jak traktuje kibiców i czy jest uprzejmy.
Rigg i Hunter zawsze znaleźli zakwaterowanie w hotelu, w którym
przebywała zarówno reprezentacja Chile jak i Udinese. W ten sposób
chcieli się dowiedzieć jak piłkarz traktował kelnerów i obsługę hotelu,
co robił, kiedy, gdzie i o której wychodził oraz czy pił piwo czy
herbatę. Ujawniono nawet, że obecny piłkarz Blaugrany dobrze gra an
fortepianie i lubi grę w tenisa.
Ostatecznie angielski zespół zdecydował się kupić Sancheza oferując
najpierw 43 miliony euro, potem zwiększając ofertę do 50 milionów. Tak
czy inaczej się nie udało i Alexis wybrał FC Barcelonę.
Ź Mundo Deportivo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz